Widzisz wiadomości wyszukane dla słów: Montaż pojedynczy średni
Wiadomość
  Podwykonawcy poszukuje

Poszukuję firmy która podejmie się montażu SMD/TH przy niewielkich seriach
( ilość 10 - 100 szt) .
Wielkość pojedynczego PCB do montażu 600 punktów SMD + THT ( z przewagą
SMD ~90%).
Jestem zainteresowany nawiązaniem współpracy tylko z osobami/firmami które
posiadają odpowiedni sprzęt do montażu ( piec + automat ), diagnozy,
czyszczenia po montażu.


Dla 10 sztuk po 600 punktów (czyli ~250 elementów na płytce) nikt nie bedzie
chciał zawracać sobie gitary programowaniem i uzbrajaniem automatu. Takie
rzeczy robi się ręcznie, zwłaszcza jeżeli masz szablon. Przy 100 sztukach

użytych elementów (nie każdy poradzi sobie z mniej niż 603, a mało kto z
BGA) to łatwiej było by doradzić.
Ja mam doświadczenie z Semiconem, z Larsem i Micritronic'em - wszystkie
firmy w okolicach Warszawy. Jest jeszcze ITR i chyba Blaberk.
W Gdańsku montuje Technoservice, w Gliwicach JM i pewnie wielu innych ale ze
względu na odległość średnio mnie to interesuje.

 
  Podwykonawcy poszukuje

| Poszukuję firmy która podejmie się montażu SMD/TH przy niewielkich seriach
| ( ilość 10 - 100 szt) .
| Wielkość pojedynczego PCB do montażu 600 punktów SMD + THT ( z przewagą
| SMD ~90%).
| Jestem zainteresowany nawiązaniem współpracy tylko z osobami/firmami które
| posiadają odpowiedni sprzęt do montażu ( piec + automat ), diagnozy,
| czyszczenia po montażu.

Dla 10 sztuk po 600 punktów (czyli ~250 elementów na płytce) nikt nie bedzie
chciał zawracać sobie gitary programowaniem i uzbrajaniem automatu. Takie
rzeczy robi się ręcznie, zwłaszcza jeżeli masz szablon.


To jest minimum bo PCB są różne. Szukam firmy do stałej współpracy.
Teraz mam 10 szt do montażu po 10000 punktów

  Przy 100 sztukach

użytych elementów (nie każdy poradzi sobie z mniej niż 603, a mało kto z
BGA) to łatwiej było by doradzić.


Raczej 603 ale zdaza sie i BGA256

Ja mam doświadczenie z Semiconem, z Larsem i Micritronic'em - wszystkie
firmy w okolicach Warszawy. Jest jeszcze ITR i chyba Blaberk.
W Gdańsku montuje Technoservice, w Gliwicach JM i pewnie wielu innych ale ze
względu na odległość średnio mnie to interesuje.


Dzięki

Adam

  BGA w prototypie

Witam !

Powstaje urządzenie (prototyp) w którym wypadałoby zastosować coś, co
siedzi w obudowie BGA (niestety, tylko taka jest dostępna). Układ ma 196
(14*14) wyprowadzeń w rastrze 1mm. Centralnie położone kulki (8*8) są
podłączone do masy.

Widzę takie rozwiązania:
1.Użyć podstawki - oczywiście z nóżkami co 1 mm :).
2.Zlecić wlutowanie posiadaczowi linii montażowej. Już słyszę jak będzie
się cieszył słysząc o ilości płytek: jedna sztuka. Poza tym dobrze byłoby,
żeby kość wlutował, ale jej nie usmażył.


Właśnie wczoraj rozmawiałem z przestawicielem ITR na ten temat. To jest firma
zajmująca się produkcją wysokiej jakości płytek drukowanych w małych i średnich
ilościach. Również montażem powierzchniowym i mieszanym. Ten pan chwalił się, że
BGA też montują (nawet w pojedynczych egzemplarzach).

Kontakt: http://www.itr.org.pl/kontakt.html

Rajish

  RAID 0

Tylko nie pisz bzdur, że dane na RAID0 są 2 razy bardziej
narażone na uszkodzenie niż przy pojedynczym dysku o
tej samej pojemności. Bo to bzdura i polecam


Tutaj jest mocne niezrozumienie po obu stronach. Jest zasadą
praktyczną (nie wynikającą z badań statystycznych, lecz po
prostu przyjmowaną jako tzw. "rule of thumb" przez techników),
że przy n-krotnym zwiększeniu liczby dysków twardych n-krotnie
maleje spdziewany MTBF. Czyli jeżeli zakładamy na podstawie
własnych doświadczeń (bo dane producentów są zbyt abstrakcyjne)
że dyski średnio "padają" nam z różnych powodów co 5 lat, to
przy montażu 5 dysków *w jednym komputerze* należy rozpatrywać
"worst case" z awaryjnością "1 dysk pada co 1 rok". W praktyce
może żaden nie paść, ale *tak się przyjmuje*.

Jeszcze uzupełniając inny temat: oczywistym jest, że dyski
z dwukrotnie większą liczbą talerzy i głowic są bardziej
awaryjne. Zwiększone jest obciążenie mechaniczne i termiczne.

 
  Prośba o potwierdzenie moich planów :) Hw50s+Lunetka+Montaż
na montaż zerknij do beznadziejnego sklepu militaria.pl, maja tam teraz wyprzedaz montaży hawke. Ostatnio kupiłem średni pojedynczy na 12 śrub za 79 zł, a w innych sklepach około 180 zł, a w sprawie tej lupki to spytaj o gwarancje bo na stronie deltaopticel.pl jest coprawda 6 zł droższa ale daja 3 lata gwarancji a jak pytałem w kolba.pl to na taka samą dawali tylko rok
  fx typhoon w orzeszku
2. Jak oceniacie wyważenie wiatrówki?


Wyważenie? A co tu ważyć? Całość z jakąś compactową lunetą nie będzie ważyła więcej jak 3.5 kg. Przy takiej masie to nic tylko chwycić i wycelować

4. Ile faktycznie można oddać strzałów?


Dużo. Może nawet i ze dwieście będzie
Ale takich bardziej powtażalnych sporo mniej. O ile pamiętam to około 70, ale mogę się mylić...

6. Magazynek sam się indeksuje? czy trzeba paluchami obracać? i jak wysoki jest?


FX Typhoon nie ma magazynka i raczej mieć nie będzie. Magazynek ma FX T12, w kalibrze 4.5mm jest szesnastostrzałowy, a jak ktoś ma smukłe palce tu mu się uda wsadzać pojedyńcze śruciny bezpośrednio do lufy. Inaczej zostanie przy magazynku, chyba, że wykombinuje jakąś wkładkę jednostrzałową.

Magazynek sam się indeksuje. Jest wysoki, pamiętam że z trudem się wsuwał pod lunetę na średnim montażu
  Lutowane przewody...
Witam wszystkich.
Ja jestem zwolennikiem jednak kostek.
Dobre dokręcenie śrubki moim zdaniem zapewnia niezłe połączenie (mam namyśli oczywiście drut nie linkę).
Apropo estetyki - przecież zawsze można rozciąć kostki na pojedyńcze segmenty i wtedy dokonać łączenia. Oczywiście estetyka zależy także od poukładania przewodów.
Kostki Wago używam tylko przy podłąnczaniu np lampy. Do łączenia w puszkach nie jestem przekonany. Plus tej złączki to jednak szybkość montażu.
Lutowanie natomiast moim zdaniem jest pracochłonne. Jak ktoś ma czas i nerwy (ja robiłbym to bardziej hobbystycznie) to proszę. Poza tym w domu nie są to wysokoprądowe instalacje więc mniejsza rezystancja połączenia nie odgrywa tak wielkiej roli.
Widziałem tak zrobioną instalację i miałem średnią przyjemność montować osprzęt, bo poprzedni elektryk nie dysponował podobno czasem. Niestety nie ustrzegł się błędów łączeniowych i manipulacje łączeniowe w puszce nie należały do przyjemności.
  PAMAX
zwrócić też trzeba uwagę na jedną rzecz: dochody dilerów. 15 procent od 800 złotych to dużo więcej niż 15 procent od 320 złotych. Ostatnio ktoś mi powiedział, że w bodaj Olsztynie Dobroplast ma 27 dilerów... jeśli przy takiej wewnętrznej konkurencji ktoś jest w stanie sprzedać na marży 15% to muszę pogratulować.. U nas średnia wartość pojedyńczego zamówienia to około 12 tysięcy złotych.. czyli statystyczny domek. Jeden pomiar, jeden wyjazd do montażu.. Ile trzeba mieć pomiarów i wyjazdów montażowych, żeby 12k "utrzaskać" z "wie Pan, tanie okienko do kuchni potrzebuje".
  Bardziej sprawna kolumna-co to znaczy ?
A powiedz do czego tego będziesz uzywał?
Pytam bo takie paczki muszą być na odpowiedzniej wysokości, tak, żeby część średnio-wysokotonowa była na wysokości przynajmniej 180cm. A nie jestem do końca przekonany, czy SA1232 i Sa1532 mają możliwośc montażu na statywie. Sa1530, ta za pojedyńczym głosnikiem za to chyba ma. (chyba!)
  Tani Bushnell ????
gnat8 jeśli chcesz kupić "Tabasco" to nie bierz takiej z zoomem, bo w praktyce i tak nie będziesz z tego korzystał, zwykle używa się i tak tylko jednego powiększenia, a jest tylko więcej ruchomych elementów które mogą się popsuć, montaż weź najlepiej pojedyńczy najlepiej średni powinien wystarczyć na lunetkę do około 44mm średnicy obiektywu i raczej coś dobrej jakości bo jak kupisz lepszą lunetę to nie będziesz musiał "ganiać" za nowym nontażem.
  Accord - halogeny
480zetow to bardzo przystepna cena za nowy zestaw halogenow wraz z okablowaniem i bajerami potrzebnymi do montazu do accorda.... powiedzialbym nawet ze to wrecz swiety mikolaj...

Za uzywki bez kabli, w stanie srednim trzeba dac 400zetow. Pojedynczo czasem uda sie wyrwac za 100-150zetow sztuka.
  Accord - halogeny
480zetow to bardzo przystepna cena za nowy zestaw halogenow wraz z okablowaniem i bajerami potrzebnymi do montazu do accorda.... powiedzialbym nawet ze to wrecz swiety mikolaj...

Za uzywki bez kabli, w stanie srednim trzeba dac 400zetow. Pojedynczo czasem uda sie wyrwac za 100-150zetow sztuka.


No to w takim wypadku muszę ich zakup odłożyć na jakiś czas lub polować na używki.
Przy okazji pytanie. Jeśli mam zderzak z zaślepkami w miejscu halogenów, to wystarczy wyciąć/wyjąć zaślepki i uchwyty na lampy będą na swoich miejscach, czy przyjdzie mi rzeźbić jakieś autorskie rozwiązania?

pzd
  NGC 2403
A czy przypadkiem wiatr Ci nie szarpie tubą przy dłuższych ekspozycjach powodując nadmierne rozmycie gwiazd

Dokładnie ! Plackowatość gwiazd wręcz jest nieunikniona przy bardzo długich ekspozycjach średniej klasy montażami. Nie ma cudów żeby te małe wahnięcia +/- prawo/lewo o 1arcsek lub więcej nie wpłynęły na zdjęcie widoczne przy dużym powiększeniu a JaLe musiał dać sporego cropa żeby taki rozmiar galaktyki tutaj pokazać (zaprzeczaj JaLe jesli mowie nieprawde). I jeszcze potem przy stackowaniu kilku klatek plackowatość się powieksza nie zmniejsza.

Test jaki może przeprowadzić to kilka pojedynczych klatek, na tej samej ostrości rzecz jasna, krótka, 4-6 min i powiedzmy 10-12min. Potem powiększamy i patrzymy....
  Inteligentne budynki - funkcjonalność systemu
elektryk-teletechnik

systemy eib sa dobre ale jeszcze za drogie jesli sie pisze w rożnych artykulach ze sterowanie samym oswietleniem w domu kosztuje srednio 250 zl na 1 metr powierzchni budynku przykładowo dom o powierzchni 100 m 2 koszt całkowity sterowania oswietleniem w takim domu wyniesie 25 tys zl. to kosmiczna suma na którą stac bogatych inwestorów producenci ,pośrednicy obnizcie ceny urządzeń do rzeczywistosci polskiej to ja bede to montowal kazdemu


Witam kolego"slawis". Podstawowa sprawa : system EIB/KNX jest jeden i tylko jeden. Natomiast wielu jest producentów elementów systemowych EIB. System I-bus EIB-ABB, TEBIS-EIB-Hager-Polo, Instabus-EIB-Siemens itd.
System jest istotnie drogi, lecz wynika to wyłącznie z relacji jego ceny do naszych mizernych możliwości finansowych w tej równie mizernej, kaczyńskiej IV RP. Inną sprawą, równie ważną dla popularyzacji systemu EIB/KNX w Polsce jest zaporowa cena kursów EIB. Lódzkie lobby na tej ich politechnice postanowiło zarobić na kursach EIB/KNX i "przeginają pałę".
Następna sprawa to kwestia kosztów montażu. Dla budującego nowoczesny, inteligentny dom jednorodzinny 25000 zł. to relatywnie do kosztów całkowitych inwestycji suma niewielka w stosunku do uzyskanych możliwości jakie daje system EIB. Natomiast zainstalowanie systemu w pojedynczym mieszkaniu może się rzeczywiście nie opłacać. Można tu zastosować inne znane systemy umożliwiające stopniową EIB-izację instalacji w miarę możliwości finansowych inwestora.
Nikt rozsądny nie twierdzi, że wszystko jest dla wszystkich. Dla młodzieży to gorzka pigułka, a dla starszych po prostu wspomnienie z Czasu Obłudy.
Pozdrawiam. inteldom
  !!!!!! Alarmy pożarowe !!!!!!!!

Sprzedam każdą ilość alarmów pożarowych wyprodukowanych w USA (typ SA 380)

Ten Alarm zgodnie z osiągnięciami najnowszej technologii służy do
wykrywania zarówno widocznych jak i niewidocznych cząstek procesu spalania
(dym, czad, ...).
Ten typ może być zainstalowany w każdym pomieszczeniu mieszkania.

Jest urządzeniem zasilanym przez baterię 9-V dzięki czemu nie wymaga
montażu
żadnych dodatkowych instalacji.

Zapraszam wszystkich do przyłączenia się do naszych zadowolonych i
bezpiecznych klientów. Już ponad 2600 szt. tego typu alarmu
zainstalowaliśmy w polskich domach.

CHARAKTERYSTYKA

1. Głośny alarm (85 db)
Głośny, przenikliwy ton doskonale jest słyszalny nawet z dużej odległości.
Detektor milknie automatycznie po ustaniu niebezpiecznych warunków.

2. Żywotność
Dziesięcioletnia żywotność sensora

3. Układ testujący
Detektor posiada układ samosprawdzający testujący czułość i sprawność
wszystkich obwodów. Układ jest włączany manualnie i potwierdza sprawność
sygnałem dźwiękowym i błyskiem diody LCD.

4. Ostrzeżenie o wyczerpywaniu się baterii
Pojedyńczy sygnał co 45 sekund przez 30 dni będzie wskazywał, że bateria
słabnie i należy ją wymienić.

5. Komora jonizacyjna
Wykrywa ogień w najwcześniejszej fazie (dym, czad, itd)

6. Estetyczny wygląd
Mały i estetyczny, zaprojektowany w kolorze białym atrakcyjnie komponyje
się na większości sufitów (średnica 11 cm, głębokość 3 cm.)

7. Łatwa instalacja
Załączone są odpowiednie śróbki i kołki

8. ROK GWARANCJI

9. Wskażnik wymiany baterii
Pokrywa detektora nie zamknie się jeżeli bateria jest wyjęta lub jest
nieprawidłowo zamontowana. Bateria starcza średnio na dwa lata używania
detektora (zależy od typu baterii).

CENA: 35 zł (cena do 15 lipca) za 1 szt.
Powyżej 3 szt. - 30 zł za 1 szt.
Cena zawiera podatek VAT 22%
Koszty przesyłki ponosi odbiorca.
Dla odbiorców hurtowych rabaty.

Pytania proszę kierować:

  atak bedzie nagly i niespodziewany

| Narkotyki nie promieniują.

| Ale też są często przemycane w np. miniaturowych okrętach podwodnych.
| Pomijam już np. przemycanie ludzi przez granicę w Meksyku.

| Łaskawie porównaj wagę (i rozmiary) pojedynczej paczki heroiny z wagą (i
| rozmiarami) prymitywnej bomby typu Fat Man.

A kto mówi o bombkach typu Fat Man ? W latach 50-tych powstała doktryna
atomowego pola walki. W latach 60-tych technicznie ją urzeczywistniono.
Nawet w ZSRR powstały wtedy ładunki małej mocy przenoszone przez małe
samoloty bombowe typu Su-7, czy wręcz pociski artyleryjskie 203mm. Wiec
skoro 40 lat temu archaiczne technologie ZSRR pozwoliły zamknąć ładunek
kilka KT w (stosunkowo) małym pocisku 203mm, to 100 lat później chyba
również będzie to możliwe.
Pozatym bombkę można przewieźć w częściach.


Jasne, a potem jak ją złożysz do kupy? To musi być cholernie precyzyjny
montaż, bo bez tego to ci conajwyżej brudna bomba wyjdzje.

| | Pisałem wyżej - jeszcze 100 lat temu nikt nie myślał, że mozna stworzyć
| | bombę która średniej wielkości miasto zniszczy w parę sekund wraz z 500
| | 000
| | mieszkańców.

| Ale były wulkany.

| I metery o średnicy paru km. I jednego i drugiego nie dało się ówcześnie
| przez ludzi stworzyć.

| Ale było znane. W porównaniu z porządnym wulkanem (a już na pewno
| meteorytem) to nawet z sowiecki "Car" to pikuś.

Ujmę to tak. Broń atomową wymyśliło najwieksze ówczesne mocarstwo,
początkowo mając na nią monopol. Pare lat potem dysponowało nią już kilka
najsilniejszych państw. Teraz po 60 latach liczba jej posiadaczy wynosi
kilknaście. W połowe tego wieku technologie atomowe staną sie na tyle tanie
i "łatwe", że staną się dostępne dla większości państw średniej wielkości i
niektórych małej wielkości - z tym że dotyczyć to będzie głównie ładunków
małej mocy, najwyżej kilka(naście) KT. I w naturalny sposób zaczną być one
stosowane w przyszłych wojnach. Przy tak znaczącej proliferacji broni
atomowej (mówiąc bardziej obrazowo -  będzie miał ją prawie "każdy"),
zacznie ona być standardowym towarem na czarnym rynku oraz pojawi się w
arsenałach terrorystów. I co parę lat tu i tam na świecie wyrośnie grzybek w
jakimś dużym / średnim mieście.


Coraz bardziej pokazujesz, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Toż ci już mówlili, że malą bombę jest trudniej zrobić niż dużą,
i nie chodziło tylko o rozmiary. Weź sobie poczytaj co to jest
"masa krytyczna", a potem się zastanów dlaczego tallboy i fatman
miały takie a nie inne moce.

  RAID 0

| Tylko nie pisz bzdur, że dane na RAID0 są 2 razy bardziej
| narażone na uszkodzenie niż przy pojedynczym dysku o
| tej samej pojemności. Bo to bzdura i polecam

Tutaj jest mocne niezrozumienie po obu stronach. Jest zasadą
praktyczną (nie wynikającą z badań statystycznych, lecz po
prostu przyjmowaną jako tzw. "rule of thumb" przez techników),
że przy n-krotnym zwiększeniu liczby dysków twardych n-krotnie
maleje spdziewany MTBF. Czyli jeżeli zakładamy na podstawie
własnych doświadczeń (bo dane producentów są zbyt abstrakcyjne)
że dyski średnio "padają" nam z różnych powodów co 5 lat, to
przy montażu 5 dysków *w jednym komputerze* należy rozpatrywać
"worst case" z awaryjnością "1 dysk pada co 1 rok". W praktyce
może żaden nie paść, ale *tak się przyjmuje*.

Jeszcze uzupełniając inny temat: oczywistym jest, że dyski
z dwukrotnie większą liczbą talerzy i głowic są bardziej
awaryjne. Zwiększone jest obciążenie mechaniczne i termiczne.


To tak jak z katastrofami samolotowymi....
Wiadomo,  że czasem się zdarzają...
Jedne linie lotnicze ich nigdy nie miały w innych
samoloty padają jak muchy ;))
chociaż jedne i drugie latają na Boeingach.
A ludzie i tak latają i będą latać samolotami
bo są szybsze (jak RAID).
Bo przy użytkowaniu urządzeń takich jak samoloty
dużo zależy od prawidłowej obsługi, a nie od samego
producenta.

Jak ktoś wie jak obchodzić się z elektroniką
to po prostu nie ma z nią problemów.
To samo dotyczy informatyków,
którzy  na pytanie o ESD odpowiadają
że to jakiś narkotyk ;)))

ax

  Stag 300 opinie
Możesz co najwyżej uzgodnić, jakie elementy mają być zainstalowane - a i to nie każdy Pan Monter toleruje...

To nie jest do końca tak jak piszesz Warsztaty są wiązane umowami z dostawcami towaru, który wystawia homologację na całą instalację. Jeśli dostawca nie oferuje części innych firm to nawet jeśli monter kupi je gdzieś indziej to nie otrzyma homologacji na całość. Przypominam, że monterzy nie wystawiają homologacji, a jedynie kartę montażową.

Druga sprawa: Nie wiem czy ktoś się zgodzi na taki układ aby klient kupił części na własną rękę, gdyż zwykle sam zysk z montażu instalacji jest niewielki i znaczną jego część stanowią prowizje na częściach. Mówiąc robocizna nie mam na myśli tylko tych 6-8 godzin spędzonych przy aucie, ale jego późniejsze serwisowanie i naprawy (w ramach gwarancji, które są darmowe) i utrzymanie warsztatu.

Trzecia sprawa: Jeśli już ktoś zgodzi się na założenie części kupionych przez klienta to trzeba się liczyć z brakiem gwarancji na podzespoły instalacji w danym warsztacie - trzeba dochodzić swoich praw również na własną rękę, co może być utrudnione w przypadku pojedynczej osoby, już nie wspominając o kosztach (np. wysyłki przedmiotów). Warsztaty mają zwykle nadwyżkę magazynową i są w stanie wymienić uszkodzoną część niemalże od ręki.
Wyobraźcie sobie sytuację, że kupujecie części i monter je zakłada. Pada wam reduktor i przyjeżdżacie na "gwarancję". Monter ma prawo wyregulować itp. ale nie wymieni Wam reduktora na drugi bo nie on go kupował. Wyjmujecie więc reduktor i wysyłacie (na własny koszt) do sprzedawcy. Czekacie (średnio) około tygodnia na powrót sprawnej części. W tym czasie jeździcie na benzynie.

Nie wiem czy to się AŻ TAK bardzo opłaca
  Powiększenie x4 do HFT
Trochę niezgrabnie to napisałem, ale chodziło mi o to, że zachwalając RV7 i RV9 bezpośrednio porównuję je do moich poprzednich lunet, czyli do BT 3-9x40 oraz do DOC-a. Odczułem po prostu skok jakościowy.

Miałem i mam w dalszym ciągu DOC-a. Ostatnio nabyłem RV9. Porównałem obie te lunetki i odnoszę takie wrażenia:
1) jasność obrazu: mimo dość istotnych różnic wielkości obiektywów (RV9 - 32 mm; DOC - 40 mm) prawie identyczna. Może minimalnie jaśniejszy jest w DOC-u,
2) kontrast obrazu: także prawie identyczny. Może minimalnie obraz ostrzejszy w DOC-u, ale naprawdę minimalnie,
3) ciężar: DOC z montażem pojedynczym średnim - ok. 520 g; RV9 z montażem pojedynczym niskim - ok. 420 g; różnica dość istotna - ok. 100 g,
4) wieżyczki: bardziej praktyczne w DOC-u; wyraźniej klikają i nie potrzeba używać, np. monety,
5) MD: DOC ma MD; RV9 ma Dupleksa. Mnie MD jest niepotrzebny, a nawet zaczął mi trochę przeszkadzać - dlatego pomyślałem o Dupleksie,
6) krzyż w środkowej części: minimalnie cieńszy w DOC-u; ale w RV9 także bardzo ładny,
7) DOC - brak AO; RV9 ma AO; do rekreacji AO jest niewątpliwie zaletą,
8) wygląd zewnętrzny: rzecz gustu,
9) cena: DOC - ok. 350 zł; RV9 - ok. 600 zł. Różnica dość znaczna. Do chwili obecnej nie mam wyrobionego jednoznacznie zdania, czy różnica w cenie jest adekwatna do różnicy walorów użytkowych. Dla mnie zaletami RV9 są: AO, mniejsza waga, mniejsze rozmiary, a co z tym związane, według mnie, lepiej harmonizuje z delikatnością S 400,
10) błąd paralaksy: nie widzę specjalnej różnicy. Może DOC jest bardziej "czuły" na zejście oka z osi optycznej. Przejawia się to tym, że minimalne zejście z osi optycznej od razu zauważa się lekką zmianą jakości obrazu. Jest to i zaletą i wadą,
11) warunki gwarancji: DOC - 3 lata; RV9 - brak gwarancji. W przypadku PCP nie jest to problem. W przypadku karabinka sprężynowego 16 J - nie wiem.

Według mnie, między tymi lunetkami nie widzę istotnej różnicy jakościowej. Obie mają swoje plusy i minusy. Pozostaję przy RV9. Inni mogą dojść do odmiennych wniosków. Dla mnie DOC za tą cenę jest naprawdę bardzo dobrym celownikiem.
  MONITORING W USTCE
Mirku zarówno francuska pisownia Chopina jak i spolszczona Szopena są prawidłowe (to tak dla porządku) a ponieważ jesteśmy w Polsce a nie we Francji więc sam rozumiesz . A wracając do tematu. Trochę się interesowałem tematem monitoringu nie zgadzam się z twierdzeniem, że monitoring nie miałby wpływu na bezpieczeństwo, przeczą temu wszelkie statystyki - we wszystkich miastach, w których zamontowano monitoring "przestępczość uliczna" spadła znacząco. Nie miałem na myśli montażu monitoringu wyłącznie w reprezentacyjnych miejscach miasta a wręcz przeciwnie, raczej w miejscach, które najbardziej tego wymagają, policja i straż miejska na pewno posiada statystki, które miejsca w Ustce są najmniej bezpieczne. Wcale też nie twierdzę, ze monitoring powinien powstać w pierwszej kolejności na zaludnionej sezonowo promenadzie jak napisał iXik ale raczej w miejscach gdzie najbardziej poprawiłby bezpieczeństwo mieszkańców i to całorocznie. Co do kamer to jak już napisałem w poprzednim poście miałem na myśli porządne kamery PTZ do monitoringu a nie takie jak są na promenadzie. Jeśli chodzi o koszty to plusem monitoringu jest to że można go rozbudowywać stopniowo nie pakując w niego mnóstwa pieniędzy naraz. Na policji i tak 24 na dobę siedzi dyżurny - myślę że postawienie mu monitora na którym śmiało mógłby śledzić nawet do 16 kamer naraz i pulpitu sterowniczego nie spowodowałoby że by się przepracował. Policja mimo braku monitoringu i tak słabo rusza cztery litery a przy monitoringu przynajmniej część wyjazdów radiowozu nie odbywałaby w ciemno. Stworzenie zrębów stanowiska stanowiącego centrum monitoringu to kosz zaledwie ( w skali miasta) ok. 15-20 tysięcy złotych, koszt pojedynczej profesjonalnej kamery z systemem bezprzewodowej transmisji i montażem to pewnie średnio od 3 do 5 tys złotych. Szczerze mówiąc nie rozumiem tak wielkiego zbulwersowania Topilzina graniczącego wręcz z jakąś fobią, no ale każdy ma prawo do swojego punktu widzenia i trzeba to szanować tylko po co te osobiste "wycieczki"?. Nie wiem co Topilzin ma takiego do ukrycia i nie chcę wiedzieć - nie obchodzi mnie to ale uważam, że monitoringu mogą się obawiać jedynie ci, którzy naprawdę wchodzą w konflikt z prawem. Co do naruszania prywatności to nie przekonuje mnie taki argument bo przecież zapis z takiego monitoringu nie może być ujawniany bez zgody prokuratora ani tym bardziej wykorzystywany do prywatnych celów. Kamery nie mogą też zaglądać nikomu do okien ani na teren prywatny - po to mają włączane tzw. strefy prywatności gdzie obraz jest nieczytelny nawet mimo chęci podglądu osoby sterującej kamerą. Czekam na dalsze opinie
  H&K SLB-2000


Kraj: Niemcy
Kaliber: .308 (7,62x51), 30-06 (7,62x63) oraz .300 Winchester Magnum
Długość: 1100mm (wersja .300 Magnum 1150mm)
Długość lufy: 550mm (wersja .300 magnum 600mm)
Waga: 3,3kg bez naboi i optyki
Magazynek: 2,5,10 naboi
Zasięg efektywny: 600 metrów

Jest to nowa broń przeznaczona dla nabywców cywilnych do strzelań sportowych na średnie i długie dystanse. Jak zwykle ze stajni HK dostajemy broń dobrze przemyślaną, wykonaną i wyglądającą. SLB oznacza Selbst-Lade Büchse czyli karabin samopowtarzalny a 2000 oznacza rok wprowadzenia do oferty HK. Inaczej jak w poprzednich produktach tej firmy zerwano z zasadą odrzutu zamka półswobodnego na rzecz wykorzystania gazów prochowych. Karabin posiada budowę modułową, dzięki czemu jest on sprzedawany w trzech kalibrach .308 (7,62 NATO), 30-06 (7,62x63mm) oraz Winchester .300 Magnum. modułowa budowa jest też bardzo pomocna w konserwacji oraz przenoszeniu broni (np. w samochodzie). jako karabinek sportowy broń ta może strzelać tylko ogniem pojedynczym. Łoże i kolba są produkowane albo z drewna, albo z plastiku stylizowanego na drewno (zależnie od wersji) a komora zamkowa ze wzmacnianego stalą aluminium. Karabin jest ładowany magazynkami mieszczącymi 2, 5 albo 10 naboi zależnie od kalibru. Bezpiecznik jest dostępny równie łatwo z obu stron ponieważ jest umieszczony z tyłu komory zamkowej (widać na zdjęciu). na gorze komory zamkowej można doczepić szynę do montażu optyki (zarówno HK-05 jak i weaver). Z optyką amunicją .308 można oddawać celne strzały na odległoś około 650 metrów. Natomiast standardowo karabin ten jest wyposażony w szczerbinkę oraz muszkę.


  Progi w 156
No to mam gotowe - czy pierwszy ?
Nie pokaże zdjęć bo już ciemnawo się zrobiło jak dojechałem do domu.
Postaram się jutro zrobić.
Co do efektu - ogólnie podoba mi się.
Najbardziej się bałem, że będzie widać nierówności powierzchni , czy takie delkiatne "zafalowania" jak to czasem na laminatowych dodatkach widać, ale nie, jest gładziutko jakby to metal był. Kolor ładnie dobrany.
Ponoć taki efekt dał podkład do plastików mający coś w rodzaju "samopoziomujących się właściwości".
Co do montażu - jako że nie udało się kupić samych kołków i wkrętów z ASO, zamontowali to od dołu kołkami plastikowymi, a u góry, przód i tył klejem wzdłuż całej krawędzi. Tu uwaga - trzeba b. dobrze przemyśleć i wypróbować sposób docisku progu do blachy, bo ma tendencję do odstawania. Moi monterzy tak średnio to przemyśleli, ale w trakcie na szczęśćie jakiś tam sposób zastosowali . No jednak pojedyncze miejsca z 1-2 mm szczelinkami od góry pozostały... nie rzuca się to w oczy ale z bliska po przyjżeniu się jest.
Druga sprawa - te oryginały, na tyle na ile oglądałem na zdjęciach i na żywo przeważnie miały swoją linię ciut niżej niż szczelina między progiem a drzwiami, ale naprawe niewiele, max ok 0,5cm. I tak się udało w tych moich ale tylko po jednej stronie, po drugiej nie dało się wyzej docisnąć i jest większa ta odległość torchę. Bez zwracania uwagi na to, niby nie rzuca się w oczy, ale warto na to zwrócić uwagę przy montażu (może podpiłować miejsca gdzie wkrtęty-kołki dociskają do podłogi? może przy zamawianiu ciut wyższe zamawiać? ale znów jest ryzyko żeby drzwi nie zaczepiały, więc z 2ga złego lepiej niżej).
Co ciekawe wyżej-lepiej wypadł próg po stronie którą kiedyś progiem auta o krawężnik zawadziłem, ale może to zbieg okoliczności.
Koszty - progi 250+20
Malowanie + podkład 2x200
montaż 2x60
kołki ok 20-30
klej ok 50
Więc sam koszt progów (laminatów) okazuje się w sumie najmniejszy, najwięcej malowanie.
Zrobię jutro zdjęcia. Ciekaw jestem jak pozostałym powychodziło, zwłaszcza ta wysokość progu - odległość od szczeliny drzwi?
Niestety mimo obietnic nie mieli dla mnie taśmy zabezpieczającej (mam pare miejsc w alfie i bravce do zabezpieczenia) - tej przezroczystej twardej - może ktoś zna źródło zakupów takowej w arkuszach ??

Pozdrawiam
Andrzej
  Karabin wyborowy SWD-M
Pełna nazwa - Snajperskaja Wintowka Dragunowa - M (SWD-M), SWD-M to polska wersja rosyjskiego karabinu wyborowego

Kaliber - 7.62 mm

Producent - ZSSR

Długość - 1225 mm

Długość lufy - 620 mm

Waga - 5,54 kg z pustym magazynkiem

Pojemność magazynka - 10 sztuk

Działanie - odprowadzanie gazów prochowych przez boczny otwór lufy. Tłok gazowy o krótkim skoku. Ruch tłoka gazowego jest przenoszony na suwadło przez lekki prętowy popychacz. Ryglowanie przez obrót zamka w prawo (trzema ryglami). Mechanizm spustowy z przerywaczem tylko do ognia pojedynczego. Zasilanie z magazynków pudełkowych o pojemności 10 naboi

Średnia szybkostrzelność - 30 strzałów na minute

Maksymalny ogień celowany - 3800 m

Maksymalny skuteczny ogień - -------

Pr. początkowa pocisku - 880 m/s

Siła kinetyczna pocisku - >1300 J

Wersje karabinka:
# ZSSR/Rosja

* SWD - wersja standardowa
* SWD-S - opracowana w na początku lat osiemdziesiątych wersja dla wojsk powietrznodesantowych. Posiada odejmowaną kolbę (wciśnięcie zatrzasku u góry kolby i obrócenie łącznika nad chwytem pistoletowym pozwala zsunąć kolbę do tyłu i odłączyć od broni).
* SWDS - wersja posiadająca kolbę składaną i oddzielny chwyt pistoletowy. Skrócono także długość lufy do 565 mm. Wersja SWDS jest produkowana od 1994 roku.
* SWU - wersja w układzie bull-pup. Chwyt pistoletowy przeniesiono przed magazynek, a do zakończenia komory zamkowej zamocowano stopkę kolby. Dzięki temu udało się zmniejszyć długość broni.
* Tigr - sztucer myśliwski różniący się drugorzędnymi szczegółami konstrukcyjnymi.

# Polska

* SWD-M - opracowana w latach 90. w WITU polska modernizacja rosyjskiego karabinu. Broń powstawała na bazie SWD serii II, w których lufy zastępowano nowymi, cięższymi i o grubszych ściankach. Ponadto karabin zaopatrywano w mocowany na łożu odłączalny dwójnóg, nowy montaż lunety, zaś celowniki PSO-1 zastępowano celownikami LD-6x42 produkowanymi przez Przemysłowe Centrum Optyki (PCO). W ten sposób zmodernizowano ok. 70 karabinów, z których połowa trafiła do WP, zaś druga połowa do formacji podległych MSW.

# Chińska Republika Ludowa

* Typ 79 - wersja odpowiadająca SWD
* Typ 85 - udoskonalony Typ 79
* NDM 86 - wersja karabinu Typ 85 produkowana na rynek cywilny (głównie amerykański). Wersje kalibru 7,62 x 54R i 7,62 x 51 NATO.

# Irak

* AL Kadesiya - karabiny odpowiadały standardowym SWD. W trakcie pierwszej wojny w Zatoce zakłady wytwarzające karabiny "AL Kadesiya" zostały zniszczone przez lotnictwo. Produkcji już nie wznowiono.

  M42 i M43
Kolejne zdjęcie zrobione przy okazji wizyty w Lizbonie (Portugalia). Zdjęcie zrobione bez guidowania i z krótkimi czasami naświetlania (3-4 minuty na klatkę) na lekko rozregulowanym użyczonym montażu znajomego z Portugalii (Antonio) (Takahashi EM-11).

W sumie zebrałem kilkanascie dobrych klatek i miałem się za ten materiał nawet nie zabierać, gdyż moim celem było zebranie co najmniej kilkunastu klatek z czasem 10 minut dla pojedynczej. Dodatkowo jak to pod dużym miastem (bardzo mocno podświetlonym), pomimo odleglości ok. 50 km od Lizbony, niebo nie było najlepsze dla Canona.

W zwiazku z tym, że u nas od jakiegos czasu nie ma pogody można probować zabierać się nawet za tzw. "stracony" materiał. Zabrałem się i wyszło tak jak poniżej:



Trochę wyższa rozdzielczość po kliknięciu na poniższy link:

http://www.astrophotograp...02008_1024a.jpg

Efekt w dalszym ciągu daleki jest od moich oczekiwań. Nie jestem specjalistą od Canona bo używam go do astrofotografii średnio 2 razy w roku oraz mam go ze standardowym filtrem Canona (w przciwieństwie do kolegów, którzy dysponują wersjami przerobionymi z innym filtrem IR).

Dla ciekawych załączam surową nieobrobiona pojedynczą klatkę, jaką aparat zapisał na karcie pamieci w formacie JPG. Jak widać, tak jak dla każdego zdjęcia obiektów DS, dla osiągnięcia finalnego efektu trzeba włożyć trochę pracy. Warto też korzystać z trybu RAW, który pozwala uzyskać materiał bez większej ingerencji elektroniki aparartu, pozwalający na odzyskanie ze zdjęcia większej ilości szczegółów.

http://www.astrophotograp...008_1024raw.jpg

Pozdrawiam,
Dominik
  elektroniczny licznik, prędkościomierz, obrotomierz
... wykonanie i uruchomienie to ni jest takie hop-siup, tylko bardzo duzo pracy, a przede wszystkim wiedzy o tym...


Trochę prawdy jest w tym, ale nie tylko: Umiejętność logicznego myślenia, programowania(Bascom AVR- na początek), kilka praw z elektroniki(Ohma, Kir….), praktyki, ogromnej cierpliwości, KASY!!!(zwykle nie są to pojedyncze złotówki) i jeszcze bym cos znalazł ale….
Gdy bym się tym wszystkim przejmował to bym miał łysą pałę. MZ-ki jeszcze nie mam bo mam problem z $$$ .

Nie obiecuję, i nie wiem jak długo mi to zajmie czasu, powód- jestem w wojsku. Ale będę próbował a jak już to zrobię to wasze motorki będą działać mniej więcej jak ----> (plik w załączniku, dobry na dzwonek do SMS).

Miałem czasu troszkę więc popracowałem i przedstawię wam kilka szczegółów:
1-Wyświetlacz: co do wyświetlacza to użyję bardzo popularnego LCD 2*16 znaków.
Łatwa obsługa i montaż, cena średnia, wizualnie ładniej itp.
2- mniej pracy dla programisty, mniej kombinowania i nerwów
3-mniej problemów przy wykonywaniu płytki i lutowaniu elementów przez osoby które nie mają nic wspólnego z elektroniką.
4- wyświetlacz łatwy do zdobycia, chyba jest w każdym sklepie elektronicznym
5- nie będzie obciążał zbytnio procesora
6- przypomni mi się to napisze.

Umieściłem fotki jak by to wyglądało, Są to wymiary robocze i ich praktyczny rozmiar może się zmienić. Wyświetlacz może wyświetlać prędkość jazdy, liczyć kilometry, pokazywać stan akumulatora, pomocniczy licznik kilometrów aby sprawdzić jakąś odległość. Drugi wyświetlacz: obroty silnika, muszę poprawić bo „f=12…” to błąd chyba… ale niech zostanie. Problemem będzie zamontowanie tam go;/ . mnie się podoba. A wam??

pozdrawiam
  Ponownie test DV500plus, tym razem w LV 10/01
Po kiepskim (moim zdaniem) teście tej karty opublikowanym w serwisie
Wideokamera, tym razem zaskoczył mnie jej test w ostatnim Life Video.
Wśród wielu zaskakujących informacji wyłowiłem kilka perełek i może ktoś
pomoże mi zrozumieć albo wytłumaczyć co autor (red. Kopyś) miał na
myśli:

1) Jaką kartę miał autor na myśli piszac "... prawdziwą kartą czasu
rzeczywistego działającą z formatami DV jest inny model Pinnacle -
DV2000." Czyżbym coś przeoczył w ofercie Pinnacle'a ?

2) O co chodzi w zdaniu "... AP6 ma nadal trochę przykrych wad, a
szczególnie niezachowywanie zakładek ..." O co tu chodzi ?

3) Kolejne (według mnie) przesadzone zdanie "... Dla osób zgrywających
filmy na DV bardzo ważny jest ogromny wzrost prędkości renderowania
efektów dzięki nowemu programowemu kodekowi DV2. Może on także
efektywnie wykorzystywać dwa procesory, a z jednym też liczy znacznie
szybciej." Jak sobie przypominam mój ostatni kontakt z DV500plus to
faktycznie w stosunku do DV500 odrobinę lepiej działał scrubbing po osi
czasu (nadal pozostawiający wiele do życzenia), ale jakiegoś
nadzwyczajnego przyśpieszenia generowania efektów nie zauważyłem. Z tym
dwuprocesorowym niesamowitym przyśpieszeniem to też wielka kicha, bo
nawet o 1.5-krotnym przyśpieszeniu nawet nie ma co marzyć. W ogóle to
skąd autor wie jak karta chodzi na dwóch prockach skoro dalej pisze, że
do testu użył pojedyńczego Pentium III 450 MHz.

4) Chyba autor nie umie liczyć - zdanie "... Gradientowe efekty Pixelan
Spices zastąpiono 3 razy większym zbiorem Alpha Magic." O ile ja wiem to
Pixel Video Spice Rack zawierał 300, natomiast AlphaMagic zawiera 411
gradientów". Jeżeli się mylę to może ktoś mnie poprawi.

5) Według autora TitleDeko z instalki Premiere 6.0 jest uproszczony w
stosunku do tej z DV500plus. Ja nie zauważyłem większych zmian, poza
tym, że ten AP6 działa już z każdą kartą montażową, a nie tylko
Pinnacle'a.

Cóż nie doczekam się chyba dobrego testu jakiejkolwiek karty w polskiej
prasie, a nawet Internecie. Mimo moich uwag i namów nadal mozemy
poczytać bzdurne teksty w teście DV500plus z serwisu Wideokamera.
Zresztą szkoda słów, jak tu mówić o jakimkolwiek prawdziwym rynku kart i
sprzętu do montażu skoro jakikolwiek kontakt z mediami wzbudza u
większości salwy śmiechu, podobnie zresztą jak jakość serwisu większości
dystrybutorów, którzy powinni się chyba zająć dystrybucją ziemniaków, a
nie specjalizowanego sprzętu komputerowego. Wciskać kit to potrafią
wszyscy, ale jak już jest jakiś problem, albo średnio skomplikowane
pytanie to już problem.

Ciekawy jestem jak inni zapatrują się poruszony przeze mnie temat.

Krzysiek

PS. Brawa dla red. Kopysia za spostrzegawczość. Po kilku
przeprowadzonych testach wreszcie zauważył, że do Premiere dokładany
jest również Photoshop 5 LE, którego w poprzednich wersjach nie mógł
jakoś znaleść. Poza tym w komplecie DV500plus według autora mamy i
Bluebox i skrzynkę gniazd ?!?

  Siec w Poznaniu na sprzedaz.
witam.

z powodow osobistych (konflikty ze wspolnikiem oraz inny, wg. mnie ciekawszy
biznes na oku) chce/musze sprzedac siec, zlokalizowana na osiedlach Bonin i
Slowianskie w poznaniu. siec jest zlokalizowana w najwyzszym punkcie
topograficznym poznania (o ile sie orientuje, rog ul. bonin i lazurowej to
najwyzszy punkt topograficzny poznania), wiec posiadam dobra widocznosc na
strzeszyn grecki, centrum (3 kilometry od akademii ekonomicznej),widac nawet
stok na malcie, elektrocieplownie karolin, bogucin oraz komorniki (bogucin i
strzeszyn grecki moga byc interesujace dla kogos z kasa - wystarczy zrobic
link na 5 giga, postawic na osiedlach 2 bazy i podlaczac klientow).

w chwili obecnej posiadam okablowanych 20 budynkow (czyli dostep do 20
dachow :), z czego 13 znajduje sie w miejscu, gdzie kablowka nie ma
mozliwosci dostarczenia netu. na koljene 20-30 budynkow posiadam zgode, ale
jeszcze nie rozpoczalem prac. wszystkie budynki to 10-11 pietrowe bloki.

lacze mam wykupione od gts-energis, ale dla osob zainteresowanych, jest
mozliwosc bezproblemowego wczepienia do pozmana - w poblizu znajduja sie dwa
wezly - 200 metrow obok jest akademia rolnicza i ok 700 m. odleglosci od
szpitala na lutyckiej. do polowy 2005 roku korzystalem z crowley'a, ale z
powodow problemow technicznych zrezygnowalem z tej firmy.

od listopada, gdy sie rozstalem ze wspolnikiem, przybylo ok. 40 osob (w
istniejacych budynkach, bez prowadzenia akcji marketingowej. caly czas do
mnie dzwonia osoby zainteresowane przylaczeniem - w chwili obecnej 7 osob
czeka na podlaczenie). docelowo siec powinna liczyc 350-400 osob (nie liczac
podlaczonych radiowo - nie chce sie w to bawic, ale przyszly wlasciciel moze
miec inne zdanie na ten temat). w chwili obecnej jeden budynek jest gotowy
do podlaczenia klientow - piony sa poprowadzone, wystarczy zamontowc switche
(apek na dachu i jeden klient testowy od grudnia juz sa), przeprowadzic
akcje informacyjna i od reki ok. 15-20 dodatkowych osob powinno sie znalezc.

obecnie posiadam 200 klientow, srednia cena pakietu to ok. 60 zl. brutto.
ceny najpopularniejszych pakietow:
128/64 za 46 zl brutto
192/96 za 63 brutto
256/128 za 71 brutto
najwysza oferowana predkosc to 640/320 za 138 zlotych,
640/128 to wydatek 124 zl brutto.

siec dziala ponad 3 lata, oczywiscie wszystko calkowicie legalnie,
pozwolenia ze spoldzielni, zgloszenie w urtip'ie itp. ze spoldzielnia
rozliczam sie ryczaltem za prad itp (nie bawilismy sie w montaz
podlicznikow). siec nie jest zadluzona (ani w spoldzielni, ani u dostawcy,
brak zaleglosci w hurtowniach, zusie i skarbowce).
umowy z klientami bezterminowe (na poczatku zawieralem na rok, ale bylo to 3
lata temu ;)

z gory mowie, ze ze wzgledu na ilosc klientow oraz bardzo korzystne warunki
zarowno lokalizacji i zwiazanej z tym mozliwosci rozwoju, jak i braku
konkurencji, nie chce dostac za siec mniej niz 100 tys na reke (i prosze
darowac sobie komentarze, ze cena wydumana itp - prowadze juz rozmowy z
kilkoma sieciami i po rozeznaniu technicznym przyjely cene ze zrozumieniem).

radiowa czesc sieci jest oparta na sprzecie interepocha iwe1100 (wiekszosc
100mW, jest kilka dwusetek) - na pojedynczej bazie nie ma wiecej, niz dwoch
WDS'ow, tak wiec z radiem nie ma problemow. w blokach sa zamontowane 1-4
switche, kazdy w metalowej skrzynce zamykanej na klucz (w wiekszosci osemki,
jest kilka szesnastek). oczywiscie piony sa albo w istniejacych szachtach,
albo we wlasnych rurkach.

to chyba wszystko. w razie pytan prosze pisac na priva albo dzwonic - 609
520 012 (od godziny 11 do skutku - po prostu jak ide spac to wylaczam
dzwonki, wiec mozna dzwonic nawet o pierwszej w nocy ;).
pozdrawiam i czekam na propozycje.
Andrzej

  Unfaithful

Nastąpił chyba zmasowany kontratak boskiego Richarda na ekrany. No nic,
gorsze rzeczy już przeżyliśmy.


No ale dobry jest, nie? Milo mnie zaskoczylo, ze smutny borsuk zagral w
jednym roku dwie bardzo przyzwoite role. Nie zebym go jakos nigdy nie
cenil - uwazam, ze role m.in. w 'Internal Affairs' i 'Intersection'
pokazaly, ze facet JEST aktorem.

Adrian Lyne to strasnie zmanierowany
reżyser. Te jego przedłużane ujęcia są chyba dostosowane do zupełnie
innej wrażliwości. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby szukać
elementu zadumy w zmywaniu talerza.


Dla mnie z niego ciagle wychodzi reklamowkowy sposob myslenia - te
wszytkie pojedyncze elementy, ktore nic filmowi w sumie nie daja, ale
pozostawiaja w glowie jeden oderwany obraz: rece myjace talerz,
rozhustana woda w kolejowym zlewie itd.

Film oglądałem więc trochę nieswojo.
Jest tam dużo drobiazgów, które sugerują oderwanie od realności.
Przykładowo w środku miasta zrywa się wiatr tak mocny, że z trudem można
ustać na nogach, albo fotograf robi zdjęcia i odbitki są czarno-białe.
Czemu? No niby da się to naciągnąć - w końcu kto powiedział, że w NYC
nie może być małego tornada, a znowu fotograf robił odbitki na szybko u
siebie w ciemni i uzyskanie koloru było kłopotliwe. Ale mimo tego, takie
drobiazgi powodują u mnie niespokojne wiercenie się w fotelu. Za dużo
pytań "czemu" pozostawionych bez żadnej odpowiedzi.


IMO to w ogole kluczowe pytanie w tym filmie - CZEMU? Facet popelnil
zasadniczy blad unikajac sensownego udzielenia odpowiedzi na mnostwo
tych 'dlaczego'. Bo niby dlaczego kobieta zdradza kochajacego, czulego,
napalonego i bogatego meza? Dlaczego z takim gosciem, ktory wyglada na
zupelnego palanta i belkocze same banaly? Dlaczego daje mu sie
upokarzac? Dlaczego daje facetowi w prezencie cos, co sama dostala w
prezencie od meza? Duzo tych dlaczego.

Co do samego filmu - to nie jest zły.


To jest, cholera, najdziwniejsze. To jest przyzwoity film. IMO Diane
Lane zagrala fantastycznie - to naprawde jedna z najseksowniejszych i
przy tym utalentowanych kobiet sredniego pokolenia w LA. Gere tez jest
wystarczajaco dobry. Zdjecia Biziou i montaz Anne V. Coates pierwszej
wody. A caly film, cholera, nie klei sie w zadna calosc godna tych
skladowych.

Główny pomysł jest wzięty z
"Kobiety niewiernej" (rocznik 69). Nie wiem, jak bardzo zmieniono
fabułę, bo nie widziałem oryginału.


O ile pamietam, pierwsza polowa jest dokladnie taka sama. Druga polowa
zostala u Lyne'a zmieniona w IMO bledny sposob, ktory pobawil historie
sensownego wyrazu. U Chabrola facet zabil kochanka z zimna krwia i
zlikwidowal cialo, ktorego nikt pozniej nie znalazl. Jego zona zupelnym
przypadkiem odkrywa, ze jej maz zabil faceta i jakos na nowo przekonuje
sie do meza (w koncu facet dla niej zabil). U Lyne'a to jest bez sensu.
Zona robi glupi, nieuzasadniony skok w bok, a film, zamiast pokazywac
jak sobie z tym poradzi ona i maz, nagle zmienia kierunek. Do tego
nagle na oboje kladzie jakas odpowiedzialnosc, a juz na koncu sugeruje,
ze za wszystko odpowie tylko maz, ktory przeciez jest jedynym
sympatycznym czlowiekiem w filmie. IMO nonsensowny brak wyczucia
historii.

Wszystko to podane w sosie Lyne'a,
co oznacza, że znowu w tle będziemy mieli starą windę, w której niegdyś
Glenn Close zadowalała Michaela Douglasa.


Heh, tak, tez przyjalem to "out of Order" na windzie jako zart.

Dialogi w wielu miejscach wywołały szczere zażenowanie ("będę ci śpiewał
serenady"), muzyka to irytujące powtarzanie kilku klawiszy pianina,  no
cóż niby to kwestia gustu, ale są pewne granice. :)


Muza rzeczywiscie watpliwa. Szkoda, bo to rodzimy wytwor - Jan AP
Kaczmarek. Ale piano akurat bylo calkiem OK - gral Leszek Mozdzer.
Tylko te orkiestrowe harmonie jakies kompletnie banalne i pozbawione
wyrazu.

Jednak fabularnie
może być - to zapewne oryginał wyciąga całość kilka poziomów wyżej.
Bardzo dobre zakończenie historii, o którym niestety nie moge nic więcej


Ja nie polecam, ale warto zobaczyc :) W sumie kazdy odwalil tu dobra
robote, a calosc wyszla slabiej niz powinna. Glowna wina po stronie
scenarzystow.

  Silnik krokowy a PC?


| Podobno mozna zastosowac sterownik z napedu 5cali od PCta , steruje sie
| tylko dwoma liniami lpt:
| 1. Zalacz/wylacz
| 2. W lewo/W prawo


To standard dla prawie wszystkich sterowników.

[...]

SAA1027, na przyklad. (unipolarny) lub IMT901 (bipolarny i drogi)
Sa tez bipolarne i tanie :-)) Mozna kupic gotowe plytki u Conrada.


Tylko uwaga ! Pewna część sterowników, różnych firm zresztą,
ma błędy objawiające się przy zawracaniu silnika !!!
Np. płyka firmy RS przeznaczona do montażu w EURO, niby porządna
firma, a tak trywialny błąd...
Polega on na niewłaściwym wykorzystaniu synchronicznych
liczników rewersyjnych. Licznik taki ma dwa wejścia: CLK i DIR,
DIR to direction, czyli kierunek zliczania, CLK - wiadomo.
Błąd objawia się zawsze wówczas, gdy najpierw wykonujemy
N kroków w jedną stronę ( N 1 ), a bezpośrednio potem dokładnie
jeden krok w przeciwną stronę. Wówczas ów pojedynczy krok
zostaje wykonany w niewlasciwym kierunku, tzn. tym samym,
co początkowe N kroków. O dziwo, gdy po zawróceniu silnika
wykonujemy więcej niż jeden krok, wszystko jest w porządku, tzn.
układ wykonuje pierwszy krok w niewłaściwym, (tzn. sprzed zawrócenia)
kierunku, po czym przy następnym impulsie nadrabia ten dodatkowy
krok wykonaniem zamiast jednego dwóch kroków już we właściwym kierunku.

I tak, np. gdy każemy sterownikowi zrobić (- oznacza ruch w lewo, + w
prawo):

    -2  +1  -2

silnik wykonuje sumarycznie 5 kroków w lewo, zaś gdy zmienimy to na :

    -3  +2  -2   ,  albo na :    -2  -1  +2

silnik wykonunuje sumarycznie 3 kroki w lewo, czyli tak jak być powinno.

[...]

Jak uklad ma duza inercje, to moze byc konieczne rowniez hamowanie
przez zwieranie uzwojen,


Jesteś pewien, że warto ?
Z moich doświadczeń wynika, jak już zresztą pisałem, że niskonapięciowe
silniki średniej mocy (napięcie kilka-kilkanaściw wolt, prąd 1-5 A)
mają tak niski prąd wyindukowany, że różnica w momencie hamującym
silnika pomiędzyu układem z otwartymi i ze zwartymi wyprowadzeniami
nie różni się o więcej, niż 10 %. Mierzyłem to.

wtedy robi sie bardziej skomplikowanie i
lepiej wziac gotowy controller.


Jest jeszcze jeden argument, mianowicie to, że profesjonalne
kontrolery często mają możliwość tzw. obciążenia
dynamicznego (zamiast statycznego). Chodzi o wyłączanie, lub
obniżanie prądu uzwojeń, gdy silnik stoi nieruchomo.
Dzięki temu uzwojenie się nie grzeją, a jak wiadomo
zimny silnik daje większy moment siły (z powodu niższej,
niż na gorąco rezystancji uzwojeń, oraz z powodu większej
niż na gorąco podatności ferromagnetycznej obrotowego wału).

Wesołego Hallelujah !

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------

  Fabia po 10kkm (trochę długie)
Cześć!
Od 11 marca przejechałem całkowicie prywatnie 10 000 km Skodą Fabia Combi z
super motorem 1,2 12V :(
Wersja Choice + AC.
Średnia prędkość w czasie tego dystansu to 42km/h
Klimatyzacja użytkowana zawsze od temp. zewn. 19oC
ustawienie klimy przeważnie na 20oC
Najdłuższy dystans (trasa) pokonany to 2600km w lipcu (cały czas z klimą i
załadowany 2+1+bagaż). W tego 1100km z 3 rowerami na dachu i 750km w terenie
górskim.
Wychodzi ca. 60/40 (miasto/trasa)

Teraz konkrety.
Trasa - 10067km
Zużyte paliwo - 626l
Koszt paliwa - 2 334 pln
Średnie zużycie - 6,22 l/100km

Wskazanie komputera - 6,2 l/100km

Koszt 1km (sama benzyna) - 0,23pln
Koszty dodatkowe:
ubezpieczenie - 1250km
wymiana oleju po 1500km - 205pln
Koszt 1km z kosztami dodatkowymi (bez utraty wartości) - 0,37pln

Samochód ma twarde blachy. 2 tyg. temu jeden palant wjechał mi w lewe drzwi
p+t i tylny błotnik. Drzwi przednie są leciutko wgniecione, tylne i błotnik
porysowane, ale nie do blachy. U niego w Hondzie Civic '2003 nie ma
przedniego błotnika i zderzaka. Chyba listwa boczna też trochę pomogła.

Teraz trochę informacji subiektywnych/negatywnych.
1. Silnik w górach, z załadunkiem 2+1 i mnóstwo bagażu, umiera na
podjazdach. Czasem na niezbyt krętej drodze trzeba redukować do 3 biegu.
Podobnie jest z 3 rowerami na płaskim.
2. Auto jest trochę twardawe - w sam raz na polskie drogi, bo nie buja na
koleinach.
3. Siedzenia są twarde, ale wygodne. Może trochę przykrótkie przednie
siedziska, ale mam długie nogi i nawet w passacie są dla mnie troszkę
krótkie
4. Denerwują mnie trzaski 2/3 kanapy tylnej - serwis już 2 razy poprawiał i
starcza na pół dnia - ratunkiem jest szmata włożona za kanapę przy zawiasie.
5. Przednie zawieszenie skrzypi jak cholera na głębszych pojedynczych
dołkach, ale luzów nie ma.
6. Zawieszenie z przodu od początku na dołkach robi słynne stuku-puku to z
lewej, to z prawej, albo w środku - w sumie cholera wie gdzie.
6. Ch**owo zamontowali mi Blaupunkta i na dołkach nap*** w środku deski
rozdzielczej (nie jest to słynne mocowanie).
7. Kierownica jest trochę cienka (ale i tak lepsza od Daewoo/Fiata) - pomaga
bardzo obszycie skórą.
8. Prawe lusterko to porażka. Dla mnie, nauczonego nie używać lusterka
wewnętrznego było to uciążliwe, ale jak się nie ma co się lubi ...
10. Odgłos silnika jest uciążliwy od około 120km/h.
11. Fabryczne opony barum są do dupy (b. głośne), ale trzymają w miarę
przyzwoicie.
12. Od nowości samochód ściągał w prawo. Dopiero 4 wizyta w serwisie (w
zasadzie jego zmiana) pomogła.

To w zasadzie wszystko, co mnie drażni. Pozostałe rzeczy są dla mnie zaletą.

Teraz serwis CARSED Mińsk Mazowiecki
1. Od początku nie mogli sobie poradzić ze ściąganiem w prawo. 3 wizyty i
nic, zero poprawy. Za każdym razem dostawałem wydruk z urządzenia i mimo, że
dane się różniły to poprawy zero.
2. Zostałem oszukany na kosztach wymiany oleju. Policzono 4 litry zamiast 3,
które rzeczywiście wchodzą. Drugi serwis tej firmy w Siedlcach za usługę
powiedziałby 145pln, a w Mińsku zapłaciłem 205pln. Na moją interwencję
obiecano przy następnej wymianie 1 litr gratis (mam na to stosowny dokument
z pieczątkami i podpisami).
3. Traktowanie klienta w serwisie z niesłychaną wyższością i wielkim
znawstwem, a w rzeczywistości zero kompletne.
4. Zrehabilitowali się  trochę gratisami przy zakupie, ale to nie serwis -
gratis dostałem przyzwoity alarm, dywaniki, dodatkowa wykładzina bagażnika,
listwy boczne, chlapacze z przodu, siatka bagażnika, 2 kieszenie na drobne
przedmioty, montaż radia (z elementami)

Po zmianie serwisu na inny tej samej firmy (CARSED), ale w Siedlcach jestem
pozytywnie zaskoczony. Podejście zgoła odmienne od tego w Mińsku (ma pan
auto na gwarancji, więc proszę nic nie ruszać i się nie stresować - od tego
my jesteśmy (oczywiście gratis)). Efekty widziałem po pierwszej wizycie.
Jest OK.

To chyba tyle po pierwszych miesiącach.
W sumie jestem zadowolony, ale gdybym miał teraz wybierać to wziąłbym motor
1,4 75KM.

Przepraszam za przydługi tekst.
Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi.

Radek
Fabia Combi Choice + AC U9U9

p.s. chwilowo nie jeżdżę, bo się drzwi lakierują.

  Pytanie o opinię FORD FOCUS
Podstawowa zaleta to niska cena w porownaniu z innymi autami o tych samych
parametrach.

Dobre sprawdzone benzynowe silniki, wszystkie focusy maja Zetec E (1.4, 1.6)
albo Zetec SE (1.8, 2.0). Silniki ktore ford jak zwykle "tlucze"
niezmordowanie od dziesieciolecia, dzieki czemu sa bardzo dopracowane i
trwale, a przede wszystkim wymagaja niezwykle rzadko czynnosci obslugowych.

Ponoc niedlugo ma byc dostepny diesel DI, ale diesle Endura 1.8 tez nie sa
zle.

Doskonale godne polecenia zawieszenie, szczegolnie tylna os. Jestem bardzo
zadowolony zarowno z komfortu jak i prowadzenia. Wystarczajaco wysokie na
nieutwardzone drogi i "dziuroodporne". Zawieszenie to chyba najmocniejsza
strona focusa. Zdecydowanie lepsze niz u konkurentow.

Pod wzgledem jakosci montazu focus jest nedzny. Wszyscy chyba maja wieksze
lub mniejsze zastrzezenia mimo, ze jakosc elementow wykonczenia wnetrza jest
doskonala jak na samochod tej klasy.

Ja kupilem to auto przede wszystkim ze wzgledu na komfort siedzenia za
kierownica, bo spedzam tam jednorazowo dosc duzo czasu. Byl to zdecydowanie
najwygodniejszy ze wszystkich nowych aut, ktore ogladalem. Super fotele w
wersji Trend, szeroka regulacja fotela i obszytej skora kierownicy, bardzo
dobry widok z fotela kierowcy (wesja 3 drzwi).

Irytujace jest oszczednosc forda w wyposazaniu wersji Trend, np. brak
podswietlenia schowka na rekawiczki, brak dodatkowej lampki do czytania mapy
czy, uwaga!, brak termoometru temp zewnetrznej! Brak wskaznika poziomu oleju
w silniku. Dzieki Bogu bazagnik jest oswietlony. Elektrycznie odsuwanego
dachu nie dostanie sie nawet za doplata. Przyslona recznego dachu jest
halasliwa jak nieszczescie - odradzam. Zaglowki bardzo wygodnych foteli
Trend nie daja sie pochylac:( Tylne trojkatne szybki trzydrzwiowego nadwozia
nie daja sie otworzyc:( Malo schowkow, i wysoce niepraktyczne miejsca na
kubki przy dzwigni biegow, ktore sa za szerokie i np. puszki sie w nich
wywracaja.

Polecam podgrzewana przednia szybe - jest super w zimie, zadnego drapania.
Klima tylko reczna, ale bez niej w czasie deszczu w lecie moze byc kiepsko.

Nie polecam swiatelek przeciwmglowych bo nic nie daja.

Seryjne reflektory mimo ze pojedyncze sa bardzo dobre, pewnie dlatego ze
duze. Polecam wywalic natychmiast gowniane zarowki Motorcraft i wmontowac
jakies wysokocisnieniowe H4, np. Philipsy +30%, ktore bardzo chwale -
roznica widoczna natychmiast.

Wiecej niz bardzo dobre hamluce z ABS/TCS (4xtarcze) - uklad doskonale
utrzymuje zadany tor jazdy, dzieki czemu juz dwa razy uniknalem stluczki.
Ponoc ESP daje niewiele wiecej, ale gdybym mial zasoby to napewno bym
dokupil:)

Godna polecenia, choc nie "powalajaca" dynamika ukladu napedowego 2.0 (moje
auto jest ciezkie - 1320kg)Ograniczony apetyt na trasie - srednio 8.6/100,
zarowno przy 140 jak i przy 200 km/h. W miescie nie wiem.

Bardzo duzo miejsca na tylnych siedzeniach. focus ma najwiekszy rozstaw osi
w swojej klasie.

Ogolnie samochod swietny do jezdzenia, przecietnie zrobiony choc doskonale
zaprojektowany.

Pajacek
________

Ford Focus 2.0 Trend HTB3

  Strzelanie z kalasza w kosmosie

o ile dobrze pamiętam, max. cisnienie w lufie kałacha to jakieś +300MPa, a
średnie ok. 90MPa (inaczej 900ata) - w przybliżeniu takie działa na tłok
suwadła.


Przesadzasz. Otwor w lufie jest maly, pojemnosc rury gazowej i jej
nieszczelnosci duze - sadze ze cisnienie jest znacznie niejsze.
Powierzchnia tloka w kalasznikowie to okolo 2 cm^2. Sila potrzebna do
szybkiego cofniecia zamka to kilkadziesiat niutonow (naprawde mocne
szarpniecie reka nadaje zamkowi podobna predkosc), Wychodza z tego
spore co prawda ale chyba jeszcze pojedyncze atmosfery...

zgadnij jakie znaczenie ma istnienie (lub nieistnienie) na zewnątrz
lufy i "z drugiej strony" suwadła 1 atmosfery (ciśnienie atmosferyczne)? -
odpowiadam: żadne. dla działania automatyki nie ma absolutnie znaczenia, czy
działa w próżni, czy w atmosferze.


A to fakt - niech to cisnienie bedzie rzedu 10 atm to roznica bedzie
raptem 10% - a to sa odchylki ktore bron musi tolerowac (rozna
amunicja, rozny stan broni - zuzycie, zanieczyszczenie...) jakby zamek
cofal sie od cisnienia 0.1 atm to faktycznie roznica by byla potezna.
Ale sie nie cofa...

[...]

z uwagi na istniejące w komorze zamkowej pasowania (inaczej: występujące
naciski) tarcie jednak będzie. można je dodatkowo celowo powiekszyć (bo
przecież nie działa grawitacja - rzeczywiście nie ma nacisków od ciężaru
suwadła) za pomocą smaru o wiekszej lepkości - automatyka powinna działać
poprawnie.


Nacisk od ciezaru suwadla nie moze miec zadnego zauwazalnego wplywu na
dzialanie broni - czy kalasznikow wyposazony jest w system wasserwag
dla poziomowania czy jak? Bron reczna ma strzelac w dowolnej pozycji -
poziomo, pionowo, do gory nogami... I wszelakie roznice w tarciu
mechanizmow spowodowane pozycja nie maja prawa miec wplywu na jej
dzialanie. Tak wiec i stan niewazkosci nie powinien miec zadnego
zauwazalnego praktycznie wplywu (bo chyba nie dyskutujemy ze
kalasznikow "do gory nogami" strzela szybciej lub wolniej o 0.5%...)

ponadto zasadnicze opory ruchu powoduje nie tarcie ale odryglowanie
i zaryglowanie zamka, działanie wyciągu i wyrzutnika, a takze napięcie kurka.
ponadto wątpię, czy w warunkach całkowitego braku tarcia odbicie suwadła byłoby
całkowicie sprężyste, tak aby suwadło cofnęło się do skrajnego położenia i
zdołało spowodować przeładowanie broni.


W przypadku calkowitego braku tarcia sworznie by z kalacha powypadaly
i rozpadl by sie na czesci skladowe... Nie dyskutujmy moze "co by bylo
gdyby prawa fizyki nie obowiazywaly".

[...]

z powyzszego część wyjaśniłem powyżej. za poważne zagrożenie uważam wzrost
naprężenia w połączeniach skurczowych (komora osadzona skurczowo na lufie).


Nagrzewanie sie w czasie strzelania jest nie mniejsze - i nie ma
problemu. Przypominam - te polaczenia skurczowe robi sie chlodzac
jeden element co najmniej suchym lodem a grzejac drugi we wrzacym
oleju... Okolo czterystu stopni roznicy.

w
razie, gdyby oba elementy były wykonane z gatunków stali o poważnie różniących
się współczynnikach rozszerzalności cieplnej, w skrajnych temperaturach mógłby
nastapić wzrost naprężen aż do zniszczenia elementu.


W przypadku gdyby babcia stala na glowie to by byla skarbonka. Ale nie
stoi. I bron kostruuja konstruktorzy a nie idioci - i takiego
zestawienia konstruktor o zdrowych zmyslach nie zastosuje... Wez taz
pod uwage - przy montazu masz gradient temperatury z zewnatrz do
wewnatrz ukladu wciskanego rzedu kilkuset (trzysta - czterysta)stopni.
Przy strzelaniu wrecz odwrotny - mozliwe naprezenia policzono,
material dobrano. Przy nagrzewaniu od zewnatrz co prawda w te sama
stone co przy montazu - ale dynks: oba elementy sie stykaja i
nastepuje miedzy nimi przewodnictwo cieplne - w efekcie niezaleznie od
kierunku gradientu temperatury bedzie on o rzad wielkosci mniejszy jak
przy montazu. Kazdy mechanik ci powie ze elementow osadzonych na
skurcz calkowicie bez wcisku termika jedynie juz nigdy nie
rozmontujesz - bo jak grzejesz jeden to i drugi, jakbys kombinowal to
takiej roznicy jak osobno grzejac jeden a chlodzac drugi nie
osiagniesz...

ale coś mi się wydaje, że
wszystkie elementy osadzane skurczowo wykonane są z tego samego.


No i dobrze ci sie wydaje - moze niekoniecznie "z tego samego" ale
maja gleboko przemyslany uklad wspolczynnikow rozszerzalnosci.

zabezpieczenie przed wahaniem temperatur moze stanowiś kałach wypolerowany lub



+150 stopni - jeszcze same splonki odpala...

  Paranoja - z magnetyzerem pali WIĘCEJ o 2 do 3 litrów ??????

Z drugiej strony czy wszystkie zjawiska dadzą się do końca wytłumaczyć
?
Czy nie mogą istnieć pewne "naukowe luki", które zrozumiemy dopiero
za jakiś czas ?


Czyzbys byl rowniez radiesteta lub astrologiem ? ;)))))

Nie, ale chyba zgodzisz się, że istnieje jeszcze bardzo wiele znaków
zapytania i to w wielu dziedzinach nauki. Dlaczego nie może to dotyczyć
także magnetyzerów ?
Przedstawiona przez producentów teoria może być niespójna - nie
potwierdzam ani nie zaprzeczam, bo akurat w teorii nie jestem mocny,
ale skoro tak mówisz i to nie sam to przyjmuję, że masz rację.
Nie zgodzę się jednak, że tylko dlatego magnetyzery nie mogą "działać",
szczególnie po tym co widziałem w praktyce.

I stąd dyskusja, i całe zamieszanie. Faktycznie skuteczność zależy od
wielu czynników, m.in. samego magnetyzera, rodzaju silnika, jego
sprawności technicznej czy wreszcie regulacji.


Przyznam szczerze, ze test typu "dwa identyczne silniki badane na
hamowni
w tych samych warunkach obciazenia, jeden z magnetyzerem,, drugi - bez",
w
dodatku powtorzony wielokrotnie z identycznym skutkiem pewnie by mnie
przekonal...

Padła podobna propozycja, więc może się doczekamy...
To bardzo dobry pomysł - o ile wszystko zostanie przeprowadzone
rzetelnie.
Prawda wyjdzie na jaw - tak jak w przypadku "sportowych" filtrów
(wkładek i stożków), których test z hamowni opublikowano w ADiJ 9/99.
Kto wie może redakcja pójdzie dalej i zrobi to samo z magnetyzerami.

skoro jest jakiś tam procent tych "działających" to potwierdza to, że
sama idea (pomysł) poddawania paliw (i nie tylko) działaniu pola
magnetycznego jest sensowny a tylko efekty zależne.


Niekoniecznie. Jesli rzucajac kostke odmawiasz zaklecie i w duzej ilosci
rzutow srednio co szosty raz wyrzucisz "jedynke" to znaczy ze zaklecie
dziala ?

Pewnie, że nie i mozna się o tym przekonać. Rzucając kostką bez
wypowiadania zaklęcia i tak za którymś razem pojawi się jedynka.
Da to pewność, że zaklęcie nie ma na to wpływu (nie działa) bo pojawia
się ona zarówno, gdy wypowidasz zaklęcie jak i wtedy gdy tego nie
robisz.
Przyjmując Twoją analogię - wśród osób nie stosujących magnetyzerów
(zaklęcia) efekty (jedynka) nie pojawią się ani razu.
Możesz mi wierzyć, że ludzie bardzo wnikliwie badają co magnetyzer
zmienił, bo chyba nie chciałbyś wydawać kasy po to, żeby jedynym
skutkiem był cięższy (o magnetyzer) samochód :-)
Nie można tego tłumaczyć w stylu, że oni się mylą lub to jakieś placebo,
autosugestia, lub też rodzaj usprawiedliwiania po fakcie, że zrobili
dobrze zakładając magnetyzer (tym bardziej, że mogą go zwrócić), itp.
Owszem subiektywne wrażenia nie są może obiektywnym miernikiem (jednak
gdy znasz dobrze swój samochód i nie jesteś głuchy ani ślepy to powinno
wystarczć), ale tu można także zrobić proste pomiary (zużycie paliwa,
przyspieszenie, elastyczność, emisja spalin), które tylko potwierdzą
odczucia.

Magnetyzery zostały uznane w ponad 40 krajach i są z powodzeniem
stosowane nie tylko przez pojedyńczych, prywatnych użytkowników
(którzy niech będzie, że mogliby się mylić) ale też w największych
zakładach przemysłowych, gdzie zanim wydano na ich zakup pieniądze sztab
"fachowców" dokładnie sprawdził nie tylko czy ale i jakie efekty one
przyniosły.
Celem pośrednim ich montażu jest przecież oszczędność a nie dodatkowe
wyrzucanie "forsy" w błoto.
Wymienię niektóre zagraniczne bo kilka polskich już "rzuciłem" przy
okazji odpowiedzi na inny post
"Rockwell International" w Kanadzie (78 000 pracowników), "Electricite
de France" (jedna z wiekszych firm we Francji, m.in. właściciel
elektrowni atomowych, m.in. w Golfesch, w której magnetyzery pracują
od lipca 1994 r.), "Ecopetrol" (największa grupa przemysłowa w Kolumbii
i jedna z największych na świecie firm petrochemicznych, która
magnetyzery stosuje w swoich szybach naftowych w zagłębiu
Campo Teco).
I można by tak jeszcze długo ciągnąć bo zastosowanie magnetyzerów
jest znacznie szersze niż tylko w samochodach (zdziwłbyś się)
Zastanów się nad tym...

Nie musisz mi wierzyć, bo jako, że zajmuję się sprzedażą magnetyzerów
jestem niewiarygodny i postrzegany przez niektórych jako oszust oraz
naciągacz.i już nawet z grupy mam sp... :-)
Każdy jest dorosły i swój rozum ma - przecież ja nikogo nie zmuszam aby
kupował magnetyzery a i obowiązku nie ma.

Także serdecznie pozdrawiam :-)

Jarek Gnyś

P.S.
Mimo różnicy zdań zawsze miło jest pogadac z kimś, kto robi to bez
obrażania drugiego i nie "czepia" się byle czego dla samej riposty :-)

  [test] Skrzynia wzmaczniacz NB2000
i jak jakis test przeprowadzony byl??
jak to gra??

Był. Udało się znaleźć czas na montaż.

Na początek kilka fotek jak to wygląda w bagażniku mojego Avanta. Zdjęcia średniej jakości zrobione nocą. Jutro postaram się zrobić ładne wyraźne foto:





Słów kilka o montażu:

Przewody zasilające zakupiłem w OBI. Są to 6mm okrągłe, pojedyncze miedziane, beztlenowe kable. Podłączenie plusa bezpośrednio z akumulatora wraz z dodatkowy bezpiecznikiem 30A ( to ważne! ) przy klemie, pod obudową akumulatora.
Przepuściłem go do kabiny pod maską korzystając z jednej z gumowych zaślepek których wiele, następnie progiem poleciałem z nim na tył.

Podobnie uwolnienie z radia na tył ( tu cieniutki przewodzik ), oraz przewody sygnałowe oczywiście ekranowane zakonczone chinchem.

Minus równie grubym przewodem, złapany - co da się na fotkach zauwazyć - z uchwytów do mocowania siatki w Avancie. Dobra, stabilna masa w śrubie.

Wrażenia odsłuchowe:

Zdecydowanie skrzynia ta nie jest efektowna, ale efektywna jak najbardziej.
Bardzo miękko, dynamicznie i dość efektownie przenosi 50 Hz ( niżej nie można nią zejść, lecz 50 Hz to absolutnie wystarczające niskie tony )
Skrzynka ta idealnie współgra z 16 cm ( przód i tył ) helixami wmontowanymi w taschki, oraz tweeterami na podszybiu.
Jako współgra mam na myśli brak przewagi, przerostu dźwięku skrzyni nad resztą sceny, oczywiście jeśli ktoś zechce to osiągnąć nie ma problemu - da się.

Dokręcony wzmacniacz z przetwornicą napięcia zmostkowany daje radę ostro rozruszać zastosowany tam głośnik 25 cm Peiyinga. Do tego mamy możliwośc wpięcia reszty głośników, czego w moim przypadku nie robiłem. Pozostałe głośniki napędza radio Kenwooda.

Nie wiem jak brzmiałoby to w sedanie, może troszkę za mało efektownie ? czyt za cicho ? choć nie wydaje mi się. W Avancie zdecydowanie mogę polecić tę skrzynię.

Podsumowując:
Idealnie współgra z czterami 16 cm Helixami. Nie wywyższa się bardzo, ale również nie daje się zdominować przez owe Helixy. Ustawiając ją na 50/60 Hz nie tylko jej słuchamy, ale również czujemy w pupskach i trząsących się lusterkach.
Dośc małe gabaryty i ładny desing dają bardzo miły efekt w bagażniku pozostawiając masę miejsca na inne graty.
W tej cenie wzm ze skrzynką do Avanta ? Myślę, że warto. Zapewne nie jest to sprzęt klasy JBL, ale i cena różni się znacznie.

Pozdrawiam.
  Radia
quote="greg-si"]Hehe ale teorie wysnułeś.

No zdarza mi się

Napisałeś tak ogólnie, że aż nie da się tego przeboleć. Nie wątpię, że słuchałeś to i owo, ale pisz konkretnie o modelach a nie uogólniasz

Pewne uogólnienia są tu wskazane, każdy, kto przerobił kilkanaście radyjek wie, o czym pisze. Oczywiście zawsze znajdzie się ,,spec'' co to opowie o udanych seriach poszczególnych producentów itp. itd.

Jakbym alpine uogólnił do serii CDE to też bym mógł napisać, że jest to shit. Każdy producent wypuszcza radia budżetowe tak, aby zarobić jak najwięcej.

W pewnym sensie masz rację, ale tylko w pewnym. Moje opinie pisałem dla ,,średniaków'' którzy kupują coś po środku a nie super wypasione modele.

Porównywanie laserów też nie ma sensu bo zapewne miałeś używane radia a kto i jak je używał to tego nigdy wiedział nie będziesz.

Używane radia to w życiu miałem może dwa, tak się składa, że od dłuższego czasu zmieniam sobie radyjka jak przysłowiowe rękawiczki (nie dla tego, że sram kasą, ale dlatego że mam ku temu okazję- przysłowiowe warunki) Opisywane problemy z czytaniem płyt były bolączką fabrycznie nowych radyjek o symbolach - JVC KD 331, KD-G521 (W TYM MODELU DODATKOWO MOCOWANIE PANELA TO Z LEKKA DZIWNY I UPIERDLIWY PATENT), JVC KD-G612

Jakie modele miałeś JVC, że ustawiasz go między blau a pionkiem?

Wymieniłem powyżej.

Słyszałeś serie SH?

Słyszałem, nie u siebie, ale u znajomego. Owszem grało wyśmienicie, ale pod zewnętrznymi wzmacniaczami, więc ocena nie jest adekwatna do poziomu grania samego radia + nawet bardzo dobre głośniki.

Jeśli nie to nie ustawiaj tak marek, bo JVC SH909 gra lepiej niż większość pionków w tej samej cenie a nawet droższych.

To oczywiście Twoja teoria, czy słuszna czy nie któż to wie. To trochę uogólnianie, o które mnie posądzasz.

JBL? Liczą się praktycznie tylko najwyższe serie reszta to budżetowy shit w cenie, którego można złożyć sprzęt o wiele lepszy i mieć kase w kieszeni.

Głośników też się w życiu nasłuchałem, moja prywatna ocena (uogólniona) mówi mi - nigdy nie kupuj głośników nie markowych z serii Boshmann, Dalco, First itp, omijaj szerokim łukiem głośniki Pioneera (bynajmniej większość średnio budżetowych konstrukcji dostępnych na rynku) bo to badziew straszny, dobrze grały i byłem z nich zadowolony głośniki JBL z zserii GTO , Magnat (nawet seria LS czyli niskobudżetowa grała bardzo przyjemnym, nisko schodzącym basem który lubię). Oczywiście wybór głośników, sposób i miejsce ich zainstalowania to bardzo indywidualna sprawa. Większość moich ,,testów'' przeprowadzana była w warunkach najczęściej występujących u przeciętnego Kowalskiego, czyli fabryczne miejsca montażu + półka z tyłu+ jakieś tam grubsze kable do podłączenia + jakieś tam radyjko (zdecydowana wiekszość osób nie ładuje do samochodu sprzętu o cenie przewyższającej wartość samochodu, a już napewno nie w Polonezie - to pojedyncze przypadki ,,maniaków'')

Temat car-audio to rzeka, czego by tu nie napisać zawsze można próbować to podważać. Moje ,,wypociny'' mają na celu powierzchowne zwrócenie uwagi na problem znany nie od dziś czyli Tanio nie koniecznie znaczy dobrze, jeśli jakaś firma chwalona jest przez setki osób to pewnie na to zasługuje (piszę tu np. o firmie Pioneer do okoła której tworzy się oststnio dziwna atmosfera, dużo osób ceni ten sprzęt, ale gro różnej maści ,,speców'' podważa jak tylko się da jego niezaprzeczalne walory i zalety).

Pozdrawiam[/quote]

Ja również pozdrawiam i życzę spokojnych, ciepłych Świąt.

[ Dodano: 2007-12-21, 23:01 ]
  optyka na fwb 601

Generalnie zastanawiam się nad: waltherem lgm2 lub lg210, powyższym fwb lub anschutzem sa2001 (jeśli nie przekroczyłby granicy zasobności mojej skarbonki).


Witam,

Generalnie nie znam zasobności Twojej skarbonki, ale dobry egzemplarz znajdziesz w cenie podchodzącej pod 2k zł. Generalnie od ~1.5 - 2zł takie "cuś kosztuje". Pamiętaj tylko, że wszystkie 3, które wymieniłeś (nie dotyczy Hammerli 450) mają tylko 1 cykl sprężania co daje niemiecki limit energii.

Co do montażu lunetki - z tego co wiem właściciele FWB 60X chyba nie mają możliwości montażu celownika właśnie z uwagi na tą klapkę, która z drugiej strony jest pożyteczna przy strzelaniu z dioptera. (przecina linię celowania gdy jest nie zamknięta).
Nie wiem czy jest możliwość niepełnego otwarcia klapki - wtedy wystarczyłoby zabezpieczenie na lunecie przed porysowaniem. Np; w Super Air'ach jest to niemożliwe.
Nie wiem - musisz poczekać na życzliwych użytkowników FWB.

Ode mnie 2 zdjęcia montaży DO Classic na wysokim, średnim dwuczęściowym, 12 śrubowym Sports Matchu - HT08C na karabinku Anschutz SA 2002.

Można "normalnie":


Można też tak - nie ma odrzutu - nie ma przeciżania optyki (niezalecane na "sprężynach")


Przy zastosowaniu średniego montażu mogłoby to nie wyjść - kiedy ramię naciągu osiąga przednie skrajne położenie port ładowania jest odsłaniany, "zamek" cofa się, dźwigienka podnosi się do góry.
Moje próby zamontowania DOCa (na szybko - z ciekawości) pokazują, że na wysokim montażu SM mechanizmy portu ładowania pracują na styk z lunetką nie rysując jej. Zatem nie ma przeciwskazań.
Dodatkowo z zależności od wersji - prawo/lewo ręcznej - śruby mocujące do szyny powinny być zwrócone w przeciwnym kierunku (czyli nie tak jak ja zrobiłem na zdjęciu). Niby w niczym to nie przeszkadza, ale ręka ma jeszcze trochę wolego miejsca.

Weź także pod uwagę to, że jest to matchowy dośc ciężki sprzęt - zazwyczaj ~5[kg] - zatem jeśli dołożysz np; DOTa z montażem, możesz osiągnąć 6[kg].
Z drugiej strony nie ma ograniczenia co do długości celownika optycznego.

Dwa zdania o mocowaniu lunetki na Anschutzach Super Air znajdziesz jeszcze tutaj na dole strony:
http://www.airguns.budu.p..._anschultz-2002

Ogólnie rzecz biorąc z racji braku odrzutu, oraz zalecanej oszczędności miejsca można stosować pojedyńcze obejmy - są nawet trochę tańsze od 12 śrubowych zestawów.

Np takie średnie lub wysokie SMy;

Albo BKL:


Dodatkowo można się wspomóc "podnośnikami" do montaży - jednak są one trochę drogie.
  Moja Diana 34
Witajcie!

Chciałbym przedstawić wam moją wiatrówkę.

W piątek odebrałem lufę od Hogana, który zamontował na niej tłumik stalowy. Z tego miejsca pozdrawiam Hogana za wspaniała robotę. Tłumik ładnie wyciszył wiatrówkę i sprawił, że o wiele lepiej się ją teraz łamie. Dodatkowo trochę poprawił estetycznie moją Dianę.




Nieco wcześniej, jeszcze jak bywałem na WAT'cie, uciąłem lufę do około 30cm. Zrobiłem także, dzieloną sprężynę pomysłu Senia. Nie jest to pewnie tunning kit tej klasy co "markowy" wyrób pomysłodawcy, ponieważ nie miałem przedtem do czynienia z tokarką, ale zestaw działa... zobaczymy jak długo wytrzyma. Wiatrówka nabrała mocy i kultury. Sam nie mogłem uwierzyć, że przy 19J moja wiatrówka ma podobne kopnięcie jak na pojedynczej sprężynie, spasowanej prowadnicy i 13J. Teraz mam przepisowe 16J, ale kilka zwojów sprężyny musiało pójść do kosza:)



Drewienko olejował któryś z poprzednich właścicieli. Bardzo przypadło mi ono do gustu od początku. Poprzednicy wypolerowali także spust i zaczep tloka oraz cylinder. Dodatkowo bardzo wygodna i solidna stopka wzięta prawdopodobnie ze sportowego kbks'u.


Lunetka Bushnell Legend 3-9x40, który siedzi na chińskim średnim montażu Accushot. Siatka celownicza Duplex. Obraz moim zdaniem o wiele lepszy od Torphy. Lupkę na oko przefokusowałem do swoich potrzeb.

Ogólnie wiatrówka bardzo solidna i ładnie wykonana. Konstrukcja zaczepu i blokowania lufy praktycznie uniemożliwia jakiekolwiek luzy i za razem nie przynosi problemów z rozkręcaniem. Niestety wiatrówka jest bardzo wymagająca od strzelca z powodu swojej narowistości. Nawet dzielona sprężyna nie zamaskowała kopa, którego opanowanie nie jest proste dla rekreacyjnego strzelca. Co do celności się nie wypowiem, ponieważ strzelam co najmniej kiepsko lub fatalnie:) Na koniec dodam, że wiatrówka mocno ciąży na lufę i rozważam dołożenie obciążników do kolby w celu delikatnego dociążenia tyłu. Może nie widać tego na zdjęciach, ale miejscami oksyda jest już starta lub porysowana. Nie przewiduje jednak dalszej renowacji na dzień dzisiejszy.
  Nasze Waltery LGM / LG210 w wersjach PCP - GALERIA
Klika dni stanąłem przed dużym ( ze względu na wiele czynników zadaniem);

Lupka MTC Viper 10x44 -duża,długa,ciężka,tubus 30mm i Walther LGM-2 "akselerator" z krótką szyną montażową i skróconą co prawda ale jednak niezbyt mocno ,sterczącą w górę dźwignią ładowania.
Luneta została mi dostarczona z fabrycznym montażem i już się cieszyłem że od razu sobie porządnie postrzelam a tu Zonk! :galy:
Orginalny montaż to - Pojedyńcza śruba mocująca do szyny przykręcana ręcznie!
Szerokość podstawy montażu większa niż szerokość bloku karabinka :: - uniemożliwia to w ogóle otwarcie dźwigni.
Ale na koniec najlepsze; Przykręcona na maksa śruba mocująca i słupki montażu jeżdżą po szynie jak tramwaj!!!!
Zapuściłem wici w sklepach i forum i znalazłem to;
Montaż średni Hawke w promocyjnej cenie w ogólnie nielubianym sklepie(którego nazwy wymieniać nie wolno!) na M.
Po 24 godzinach od zamówienia -jest! W tym są dobrzy!
Celem moim było zainstalowanie lupki jak najdalej do przodu lufy , zachowanie dostępu do portu ładowania i zrobienie "drogi" dla dźwigni ładowania.
Odrzuciłem zatem montaż dwuczęściowy dedykowany do tego zastosowania BKL-302,ponieważ zasłania częściowo port ładowania i luneta jest mocniej z tyłu.
Uznałem że gruby tubus zapewni wystarczającą pewność uchwytu nawet jeśli założę montaż bardzo inaczej czyli po jednej ,zamiast po dwóch stronach wieżyczek regulacyjnych.
Aby zapewnić maksimum odległości pomiędzy słupkami montażu wykonałem sfazowania zgodne z kształtem lunety.


Tutaj widoczna otwarta dźwignia między słupkami montażu.

I tu niestety padła bateria w aparacie :/ Może jutro uda mi się dołożyć brakujące zdjęcia.
Montaż mimo że średni okazał się zbyt niski,jednak uznałem go za tworzywo i narzędzie do osiągnięcia celu,zatem naruszyłem jego piękną czerń,aby zrobić miejsce na ruch dźwigni.
Usunąłem pilnikiem nieco materiału z obejm montażu-później psiknę czarnym sprayem i nie będzie rzucać się w oczy. Najważniejsze że udało się osiągnąć założenia: Lupka siedzi nisko,mocno i pewnie. Bez problemu ładuję śrut i operuję dźwignią. Luneta "kończy się " w takim miejscu że wygodnie celuję z policzkiem przy bace.
Poskładałem to wszystko do kupy i poszedłem strzelać. Smaczku dodaje fakt iż lupka trafiła na "akselerator II"( przeróbka dokonana w rekordowym czasie 1,5 godziny- rozbiórka,szlifowanie,czyszczenie,smarowanie,składanie, z tym że użyciem gotowej już dźwigni)
Świetna zabawa, lupka fajna,łatwa w ustawianiu, mocowanie pewne, zerowanie bezproblemowe. Szybko i sprawnie poszatkowałem środki tarcz na 30 i 50 m
Za wszystkie te rzeczy zapłacisz kartą ....... ale satysfakcja z własnych dokonań -bezcenna!!!!
  Jak zbudować własny inkubator - INSTRUKCJA
U mnie.
Wykonuje je na zamówienie.

A oto dokładniejszy opis urządzenia:
Montaż i obsługa jest bardzo prosta. Aby podłączyć grzałkę , żarówkę(żarówkę polecam
podłączyć ale tylko do testu - końcówki czujników są czarne i oświetlenie
ich może spowodować mylny odczyt temperatury), bądź inne obciążenie, należy
- rozkręcić obudowę
- przez dławnicę przepchnąć kabel od np grzałki
- przymocować kabel do złącza ARK które jest w środku
-dokręcić nakrętkę od dławnicy i zamknąć obudowę
Wszystko oczywiście wykonujemy przy odłączonym zasilaniu i z zachowaniem
zasad BHP

Następnie mocujemy czujniki w obudowie sterownika- wciskami wtyczki
czujników do gniazd (kable od czujników mają długość ponad 1m), nie ma
znaczenia który czujnik włożymy do którego gniazda.(zamocowanie czujników
może spowodować samoczynne wyłączenie i włączenie urządzenia)
Jeśli obydwa czujniki są włożone prawidłowo , powinno się dać odczytać
temperaturę z każdego z czujników, jeśli natomiast jakiś czujnik jest
niedociśnięty , to w miejscu temperatury powinniśmy zobaczyć znaki
zapytania: ??,? (po dociśnięciu wtyczki pokaże nam się na początku temp: 85
stC, a następnie temperatura prawidłowa.

Jeśli dwa czujniki zostaną odłączone - włączy się sygnał alarmowy(
przegrzanie, niedogrzanie, oraz brak czujników - każdy z tych stanów
alarmowych posiada inny alarm akustyczny)

Ustawienia sterownika.
Po pojedynczym wciśnięciu przycisku SET - następuje wejście w tryb ustawień
(drugie naciśnięcie powoduje wyjście razem z zapisaniem).
miedzy poszczególnymi opcjami przechodzimy poprzez naciśnięcie strzałek,
lewej, bądź prawej, zmianę nastaw dokonujemy klawiszami: plus i minus: +/-
Opcja:
1. Ustaw temp. - pozwala na ustawienie dowolnej temperatury np: 37,6
2. Moc grzałki - pozwala na ustawienie mocy grzałki 10-100% ze skokiem 1%,
możemy dzięki tej opcji uniknąć przegrzewania w inkubatorze. Regulujemy moc
grzałki tak, aby nie następował zbyt wysoki wzrost temp, jeśli temperatura
podczas pracy, będzie przekraczać temperaturę optymalną to należy zmniejszyć
moc grzałki, oraz umieścić czujniki w miejscu gdzie jest dobra cyrkulacja
powietrza.
3. Analiza temp. - pozwala na wybór sposobu pomiaru temperatury:
T=T1 (mierzą dwa czujniki, ale tylko temperatura z
T1 służy do sterowania grzałką)
T=T2 - analogicznie jak wcześniej
T=(T1+T2)/2 - obliczana jest temperatura średnia(T=)
, z zaokrągleniem w górę, sterowanie odbywa się z wykorzystaniem temp
średniej
T=MAX(T1?T2) - do sterowania grzałką brana jest pod
uwagę tylko najwyższa temperatura z jednego z czujników
T=MIN(T1?T2) - do sterowania brana jest pod uwagę
tylko najniższa temperatura jednego z czujników

W przypadku uszkodzenia- odłączenia jednego z czujników - drugi natychmiast
przejmuje jego funkcje(dotyczy to wszystkich opcji)
4. Niedogrzanie - opcja pozwala na ustawienie sygnału alarmowego w przypadku
gdy temperatura w inkubatorze/klujniku spadnie poniżej temperatury "T"
Włączenie alarmu można ustawić już w przypadku
gdy temperatura spadnie o 0,1, na ekranie zobaczymy napis: T-0,1
Zakres załączenia alarmu: od 0,1 - 4,9st C ze
skokiem 0,1
5. Przegrzanie - opcja analogiczna jak poprzednia tylko dotyczy
przegrzania...zakres załączenia alarmu od T+0,1 do T+4,9
6. Kalibracja T1 - służy do korekcji temperatury +/- 0,5 ze skokiem 0,1; 0,5
jest to maksymalny błąd odczytu temperatury jaki może wystąpić w tym czujniku
w całym zakresie jego liniowości, CZUJNIKI SĄ BARDZO DOKŁADNE I NIE NALEŻY
ICH POPRAWIAĆ BEZ URZĄDZENIA O DOKŁADNOŚCI WYŻSZEJ O KLASĘ. Ponadto
zastosowanie 2 niezależnych czujników powoduje uśrednienie błędu- jego
zmniejszenie- dodatkowo zwiększa nam się precyzja sterownika.
7. Analogicznie jak poprzednio.

Kolejne naciśnięcie przycisku SET powoduje zapisanie zmian i wyjście z
ustawień.

Całe urządzanie może mieć skłonność do lekkiego nagrzewania się (obudowa może
stać się delikatnie ciepła) jest to związane z wykorzystaniem transformatora
sieciowego, oraz triaka którego celem jest sterowanie mocą. Czym większe
obciążenie zostanie podłączone tym obudowa może stać się bardziej ciepła.
NIE MA TO JEDNAK NEGATYWNEGO SKUTKU NA PRACĘ CAŁEGO STEROWNIKA.

Pozdrawiam
Tomek
  Diody LED w oświetleniu ulicznym - to teraźniejszość
Witajcie koledzy!
Właśnie się zarejestrowałem na forum.

U mnie w mieście (Wałbrzych woj. dolnośląskie) na skrzyżowaniu zamontowano jedną oprawę LED też na próbę.
Osobiście podzielam zdanie wielu z Was, gdyż przeglądałem Wasze wypowiedzi.

Uważam że takie oprawy LED jeśli już tak bardzo muszą je instalować niech dadzą wewnątrz osiedli na drogach... u mnie np. chodniki oświetlają lampy rtęciowe.
Ale po remontach ulic osiedlowych zaczęto montować lampy sodowe. Toż to zwariować można... idę przez osiedle pomarańczowo... idę przez miasto... pomarańczowo...

Pozwolę sobie wkleić poniżej krótki artykuł na temat tej oprawy LED, zobaczcie jak montaż takiej oprawy argumentują u mnie w mieście.

Od początku lutego skrzyżowanie ulic de Gaulle’a, Gagarina i al. Podwale na wałbrzyskim Podzamczu oświetla latarnia oparta o technologię diodową.
- Zdecydowaliśmy się przez miesiąc testować to latarnie, aby zobaczyć, jakiego rzędu oszczędności uda się dzięki niej osiągnąć — informuje Anna Porada, zastępco dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Wałbrzychu.
Według zapewnień producenta lampa pobiera energię rzędu 80 W, świecąc przy i tym, jak tradycyjna latarnio o mocy 250 W. Być może okaże się to dobrym sposobem, aby zaoszczędzić na kosztach oświetlenia ulic.

Tadeusz Radziszewski prezentuje lampę LED - taka sama oświetla skrzyżowanie na wałbrzyskim Podzamczu.

- Oświetlenie diodowe określane często skrótem LED, to nasza przyszłość – uważają Alicja i Tadeusz Radziszewscy, wałbrzyscy przedstawiciele holenderskiej firmy LedNed, która użyczyła do testów latarnię na Podzamczu.
Przede wszystkim z uwagi na oszczędność - diody zużywają i o blisko 90% mniej energii niż tradycyjne żarówki i około 70% mniej niż żarówki energooszczędne. Ale to nie koniec zysków - lampy takie, jak użyczona do testów będą świecić i przez dwadzieścia lat, nie wymagając w tym czasie żadnej obsługi. Można je instalować na istniejących słupach, przez co nie wymagają dodatkowych inwestycji. Zwykle wyposaża się je też w elektroniczne sterowniki, które zmniejszają dodatkowo siłę światła o określonej godzinie, np. nad ranem, kiedy zaczyna być już widno, a natężenie ruchu jest mniejsze.
- Prowadzimy właśnie rozmowy, aby wykonać w technologii LED modernizację oświetlenia przy remontowanej obecnie ulicy Andersa - mówi Tadeusz Radziszewski. Takie latarnie są też bezpieczniejsze dla kierowców - nie oślepiają, mają neutralną barwę światła i - co istotne - w przeciwieństwie do lamp sodowych od razu po uruchomieniu świecą pełną mocą.
Oświetlenie diodowe to propozycja nie tylko dla władz samorządowych. Z dobrodziejstw nowoczesnej technologii korzystać możemy też we własnym domu. Dla przykładu – tradycyjne halogeny, uważane za dość oszczędne źródło światła, mają moc średnio 30 W. Tymczasem takie samo światło można uzyskać z-pojedynczej żarówki LED o 10-krotnie mniejszej mocy.
- To również doskonała propozycja dla szkół - uważa Alicja Radziszewska. Tym bardziej, że mogą one starać się o dofinansowanie z funduszy unijnych Światło LED mniej męczy oczy nie ma też typowego dla jarzeniówek migotania.
Jedynym minusem nowej technologii jest jej koszt - znacznie wyższy niż tradycyjnych źródeł światła. Inwestycja zwraca się jednak już po kilku latach.

Tygodnik Wałbrzyski
  Czujniki cofania Golden Eye
Czy to jest ten sam czujnik co u Matejko? klik


Firma Golden Eye, jednak mój zestaw to chyba ciut nowszej generacji.
Wczoraj kontrolnie pospinałem to wszystko no i efekty są takie:
- mikro lcd jest podświetlany kolorowo, niebiesko, żółto, czerwono - w zależności od odległości od przeszkody - wcześniej dałem linka do strony producenta jak on wygląda
- biiipy z głośniczka i odległość pokazywana tak jak w reszcie zestawów tyle że położenie przeszkody na lcd'ku pokazywane jest taką kropą pod odległością
- chyba inne sensory - te z mojego zestawu normalnie kolorami świecą do tyłu (w trakcie działania) analogicznie jak wyświetlacz mikro lcd więc chyba trzeba by je "z głową" malować by nie zamalować tego jaśniejszego pierścienia (wokół centralnego elementu) przez który to światło "uchodzi" chyba że komuś ten bajer nie potrzebny

Ja musiałem dać dodatkowo te stabilizujące pierścienie kątowe bo mi sensory za bardzo do góry "świeciły" wiązką więc po dobraniu odpowiedniego "pierścionka" z odpowiednim kątem nachylenia dało radę je tak zamontować że emitowana wiązka jest poziomo. Muszę jeszcze pomyśleć jak je dodatkowo zablokować od drugiej strony zderzaka by nie dały sie wyjąć (celowo bądź przypadkiem przez szczotki na myjni itp.) bo niezbyt ciasno siedzą w zderzaku. W sumie to to wiertło co jest w zestawie mogło by ciut mniejsze "fi" mieć by ciaśniej wchodziły, ale to może też wina zderzaka - plastik ma jakieś 3mm więc i specjalnie nie ma jak ściskać. Może dodatkowo oblecę sensor (z tyłu za zderzakiem) dookoła jakimś silikonem z tuby by jak zastygnie robił za pierścień trzymający go w zderzaku tak by nie dał się wyjąć z niego.

Póki co nie będę ich malował - tak na wszelki wypadek - aż do zakończenia gwarancji a później zdecyduję czy siknąć akrylem na srebrno.

Do mojego zestawu można kupić sensory pojedynczo - są po 50zł sztuka na tej stronce co wcześniej linka dałem - to tak w razie gdyby co który po gwarancji zdechł.

I jeszcze jedno - po zdjęciu tylnych lamp (hatchback) nie musiałem nic wyłamywać w lampach by przeciągnąć kable, po prostu podłożyłem je pod lampę (pomiędzy uszczelką dociskową lampy a karoserię) i przeszedłem przez wycięcie w karoserii w które jest później wtykany panel z żarówkami do lampy - jest tam średnio po 0,2-0,5 cm luzu między krawędziami panela a krawędzią blachy więc kabelki spokojnie przechodzą - jedynie na wszelki wypadek taśmą okleiłem krawędź blachy by mi kabli nie przecięła.

Później wjechałem z nimi pomiędzy tylny pas a plastik tylnej osłony w bagażniku i dalej do miski z kołem zapasowym - z przodu przed kołem mam full miejsca - wolnego przed zapasówką jakieś 80cm x 30cm x 20 cm - mam tam klucze, dodatkową gaśnicę i inne drobiazgi a jeszcze i tak sporo zostaje więc tam na rzepie do ścianki przymocuję centralkę. Dziś jeszcze dokończę montaż i poprzeciągam kabelki od centralki do wyświetlacza, pod lampę cofania i do biiperka.

PS. jak wszystko skończę to cyknę parę fotek i pokażę co i jak.
  Egzamin dyplomowy BiBPS - czy ma ktoś to opracowane
I Budowa samochodów
1. Schemat sprzęgła oraz zadania Charakterystyki sprzęgieł ze sprężynami śrubowymi i sprężyną talerzową;.
2. Schematy skrzyń biegów, przełożenia w układzie przelotowym i zblokowanym; zasadnicze założenia dla sprawdzenia wytrzymałości zęba.
3. Podstawowe zależności dla wyznaczania momentu sprzęgła hydrokinetycznego.
4. Charakterystyka uniwersalna sprzęgła hydrokinetycznego. Rodzaje przekładni hydrodynamicznych.
5. Rodzaje przekładni głównych. Schemat mechanizmu różnicowego. Zależności kinematyczne i dynamiczne w mechanizmie różnicowym; rola momentu tarcia wewnętrznego. Nowe rozwiązania konstrukcyjne mechanizmów różnicowych.
6. Schematy znanych typów zawieszeń. Dobór sztywności zawieszenia do zadanej częstotliwości drgań własnych. Rozkłady sił działających na zwrotnicę (wspornik osi koła); tok postępowania przy wyznaczaniu parametrów elementów resorujących.
7. Schemat układu kierowniczego samochodu; zależności między kątami skrętu kół. Charakterystyka sterowności samochodu.
8. Hamulce bębnowe i tarczowe; zasada działania; podstawowe różnice.
9. Bezpieczeństwo czynne pojazdów; systemy ABS, ASR, ESP; zasady działania.

II Urządzenia wspomagające w samochodach
1. Zasada działania przekładni kierowniczej ze wspomaganiem hydraulicznym.
2. Podstawowe typy urządzeń wspomagających układy kierownicze.
3. Charakterystyki przekładni kierowniczej ze wspomaganiem hydraulicznym w której efekt wspomagania zależy od prędkości jazdy.
4. Charakterystyki nadciśnieniowego urządzenia wspomagającego hamulce.
5. Charakterystyki podciśnieniowego urządzenia wspomagającego hamulce.

III Teoria ruchu i badania samochodu
1. Charakterystyki trakcyjne samochodu.
2. Dobór przełożeń (pojedynczy, podwójny postęp geometryczny, inne przesłanki).
3. Zdolność pokonywania wzniesień ze względu na silnik i przyczepność opon do jezdni.
4. Dobór hamulców (pasmo projektowania rozdziału sił hamowania, ABS).
5. Jazda samochodu po łuku (modele samochodu i koła ogumionego, stateczność, kierowalność).

IV Eksploatacja pojazdów samochodowych
1. Charakterystyki eksploatacyjne samochodu.
2. Metody diagnostyki silnika spalinowego.
3. Diagnostyka, naprawa i regulacja elementów układu zawieszenia samochodu.
4. Diagnostyka, naprawa i regulacja elementów osprzętu elektrycznego samochodu.
5. Diagnostyka, naprawa i regulacja elementów układu hamulcowego i układu przeniesienia napędu.

V Budowa ciągników
1. Właściwości mechaniczne miękkiego podłoża, współczynnik przyczepności koła ogumionego i gąsienicy, opór toczenia.
2. Układy napędowe ciągników kołowych i gąsienicowych; przykładowe schematy wzmacniaczy momentów i mechanizmów skrętu.
3. Obliczanie przełożeń przekładni obiegowych.
4. Moment oporu skrętu ciągnika gąsienicowego.
5. Wskaźnik skrętu. Promienie skrętu ciągnika gąsienicowego.

VI Elektrotechnika i elektronika samochodowa
Rozruszniki elektromechaniczne i ich charakterystyki.
Zasada regulacji napięcia wyjściowego oraz charakterystyki prądnicy samochodowej.
Wymienić i omówić podstawowe czujniki w samochodowych systemach sterowania silnikiem spalinowym.
Zasada działania elektronicznego układu zapłonowego.

VII Silniki spalinowe pojazdów samochodowych
Obiegi teoretyczne (Otto, Diesel, Seilinger - Sabathe).
Parametry procesu napełniania.
Spalanie stukowe w silniku ZI.
Systemy spalania w silnikach ZS.
Parametry robocze silnika spalinowego (średnie ciśnienie indykowane pi; moc indykowana i efektywna Ni, Ne; moment obrotowy Mo; sprawność ogólna ?o).

VIII Problemy ekologiczne motoryzacji
Przyczyny powstawania toksycznych składników spalin (CO; HC; NOx; PM).
Przepisy dotyczące badań emisji w trakcie okresowych badań technicznych pojazdów.
Procedura badań homologacyjnych toksyczności spalin pojazdów o masie do 3500 kg.
Budowa i działanie reaktora katalitycznego.
Charakterystyka reaktora utleniająco - redukującego.

IX Drgania w pojazdach samochodowych
Opis nierówności drogi; drgania losowe.
Wskaźniki oceny drgań i ich obliczanie.
Model obliczeniowy samochodu; wymuszenia jednopunktowe.
Normy krajowe i międzynarodowe dotyczące komfortu jazdy.
Metody badań samochodu jako układu drgającego.

X Technologia pojazdów samochodowych
Materiały, półfabrykaty, zasadnicze operacje procesu technologicznego wałów: korbowego, rozrządu.
Materiały, półfabrykaty, zasadnicze operacje procesu technologicznego tłoków.
Podział blach nadwozi na wytłoczki, metody ich łączenia, zasadnicze elementy procesu montażu nadwozi.
Budowa i technologia opon samochodowych.
Recykling samochodów, ogólne zasady i stosowane technologie.

Jeśli ktoś ma opracowane odpowiedzi do tych pytań bardzo proszę o wstawkę.
  Holton 400 moim okiem (altron AL13)
Naprawiajac koledze z forum wzmacniacz Altron AL-13 wykonalem kilka pomiarow tego dobrze znanego ukladu.
W skrocie jest to koncowka mocy na komplementarnych tranzystorach mosfet (IRFP240/9240), 4 pary tranzystorow pozwalaja na osiagniecie ponad 400W mocy. Moj mial wlutowane 3pary bo mial pracowac na nizszej mocy.
Zacznijmy od podstawowych parametrow, trzy decybelowe pasmo przenoszenia to 10hz-100khz. Od dolu ogranicza je glownie kondensator wejsciowy C2 (proponuje zwiekszyc) a od gory kompensacja sprzezenia zwrotnego i wejsciowy filtr dolnoprzepustowy 1k 1n rownolegle z 15k ktora to wartosc wyznacza impedancje wejsciowa (dosc niska).
Wzmocnienie napieciowe to tylko ok 33x co przy mocy 400W/4omach bedzie wymagac napiecia wejsciowego o wartosci 1,2V.
Wzmacniacz mimo szerokiego pasma nie jest najszybszy bo przy przesterze sinusem na 20khz prad spoczynkowy wzrosl 3-4razy a przebieg nie przypominal sinusa.
Test obciazenia pojemnosciowego na prostokacie 1khz i obciazeniu 4omy rownolegle z 1uF wypadl poprawnie, widoczne byly oscylacje ale bardzo szybko tlumione.
Test obciazenia indukcyjnego, prostokat 300hz 4omy szeregowo z 1mH wypadl poprawnie, tu nie bylo zadnych widocznych nieprawidlowosci.
Stabilnosc termiczna ma sie nastepujaco, po wlaczeniu wzmacniacza prad spoczynkowy wynosil 100mA po czym wzrosl do 150mA po ustabilizowaniu warunkow pracy, po rozgrzaniu do wysokiej temperatury spadl do 70mA. Mogloby byc lepiej ale i tak jest niezle.
Stabilnosc pradu spoczynkowego od napiecia, przy +-42V 100mA, przy +-51V 150mA, przy +-75V 200mA, mogloby byc lepiej ale mozna to zaakceptowac.
Stabilnosc termiczna na pewno poprawilaby zmiana ukladu stabilizacji pradu spoczynkowego np na proponowany przezemnie uklad z dioda referencyjna LM385-1.2V, obecny uklad stabilizacji jest zywcem wziety ze wzmacniaczy na tranzystorach bipolarnych i to wielki cud ze wogule jako tako dziala.

Napiecie nasycenia przy malej mocy bo 170W/4omach wynioslo dosc wysokie 8V, krotko mowiac inny wzmacniacz osiagnalby 200-250W na tym samym zasilaczu.
R6 o wartosci 18k uniemozliwia prawidlowa prace wzmacniacza ponizej +-40V zasilania. Kto chce osiagac duze moce na niskich impedancjach/napieciach powinien zmniejszyc ten rezystor do np 10k.
Sam wzmacniacz mimo braku ukladu cichego wlaczania/wylaczania, wlacza i wylacza sie bez dokuczliwych stukow w glosnikach.
Nie ma tez zadnego zabezpieczenia zwarciowego, poza naturalnym ograniczeniem pradu zwarcia wynikajacym z topologii ukladowej.

Co do samego wykonania zestawu aL-13 to jak zwykle tranzystory mocy nie sa umieszczone na krawedzi plytki i trzeba je jakims sposobem dogiac do radiatora. Sama plytka jest wielka. Pr-ek regulacji pradu spoczynkowego dziala odwrotnie czyli krecac w lewo zwiekszamy prad.
Ewidentny blad na schemacie to zle podlaczenie R9 ktory powinien byc podlaczony do masy zasilania a nie masy sygnalowej. Przez to bledne podlaczenie na rezystorze (10R) mamy ciagly spadek napiecia o wartosci -50mV ktory to przeklada sie na stale napiecie na wyjsciu wzmacniacza o takiej wlasnie wartosci. Jest to jeszcze zalezne od dobrania tranzystorow i napiecia zasilania. Jak koncowka pracuje jako pojedyncza to zalecam wstawienie zwory w miejsce R11.
W zestawie sa idiotyczne zalecenia co do parametrow elementow.
R14 120R 1W, R23-30 470R 1W, R19,20 100R 1W -nie mam pojecia po co skoro wystarcza zwykle 0,25W!
R9,15 10k 1W -slusznie ale dlaczego R2 10k 0,25W skoro wydziela sie z niego taka sama moc co z R9? Ja bym jako R2,9 zastosowal 22-33k 0,25W i moglbym zasilac uklad do +-100V bez przegrzewania sie tych rezystorow.
C8,9 10pF 50V -na tych kondensatorach wystepuje pelne napiecie zasilania wiec powinny byc na min 160V!
D1,2,4,5 zenerki 15V 1W -nie wiem po co bo w zupelnosci wystarczylyby male o mocy 0,5W
Oryginalnie zmontowany uklad ma zalozone radiatorki na tranzystorach sredniej mocy co jest bezsensem bo wcale nie sa one potrzebne.
Najbardziej obciazony jest T6 ktory przy zasilaniu +-80V bedzie wydzielal z siebie 0,5W mocy a przy +-100V 0,6W reszta przy tym napieciu bedzie miala <0,4W z czym sobie spokojnei poradzi.
Poniewaz te tranzystory tworza pary roznicowe to T9 powinien byc polaczony z T10 (ja je nagiolem i skrecilem wspolna sruba bez radiatora). T6 z T7, mozna wyposazyc je w maly wspolny radiator (szczegolnie przy duzych napieciach zasilania). T5 nie wymaga radiatora.

Podsumowujac jest to nie dobracowany uklad koncowki mocy z ewidentnymi choc drobnymi bledami ale o dziwo cieszacy sie wielka popularnoscia. Kusi amatorow wielka moca wyjsciowa jako jedynym wyznacznikiem jakosci wzmacniacza. Wiekszosc bledow i klopotow z tym ukladem i tak wynika z malego doswiadczenia czlowieka skladajacego taki wzmacniacz. Glowne problemy to rozrzuty parametrow tranzystorow mocy ktore powinny byc dobierane. A takze zly montaz i zle dopasowany radiator uniemozliwiajacy odprowadzanie duzej ilosci ciepla z bardzo mocnego wzmacniacza.
 



Montaż dwuczęściowy BKL 263
Montaż Sports Match UK 2
montaż haków holowniczych
montaż instalacji gazowych
montaż okien PCV
montaż sufitów podwieszanych
montaż wymiennika ciepła
montaż zamków Gerda
montażem haków holowniczych
Montaż 2 częściowy
Montaż Hawke 2
Mortal Kombat Trilogy
Monitory LCD Fujitsu
monitory lcd monitory lcd samsung samsung syncmaster
Monitory LCD Belinea
  • solar company ltd
  • szczecinskiej policji
  • prad przemienny cwiczenie
  • jak;brac;furagin
  • gify lech poznan